Greg i Vince siedzieli na ławce na błoniach, próbując zdecydować, co ze sobą zrobić teraz, gdy Draco znalazł swoją bratnią duszę i już ich nie potrzebował. Doszli już do takiego punktu, że prawie zdecydowali się zostać niewolnikami profesora Snape'a, kiedy usłyszeli krzyk.
Z zamku nagle wybiegł Draco, a szata powiewała za nim, kiedy uciekał w panice. Kilka sekund później pojawiła się pani Norris, a tuż za nią depczący jej po piętach Filch.
W końcu pojawił się też Harry.
- Jak Draco radzi sobie z treningiem używania swoich mocy? - zapytał Greg.
- Niezbyt dobrze - odkrzyknął Harry i ruszył za Draco i resztą.
Vince i Greg patrzyli, jak Potter biegnie za Draco, żeby uratować go przez zalotami pani Noriss i Filcha.
- Lepiej będę się już zbierał - rzucił Greg wstając i poprawiając szatę.
Vince wyglądał na zdezorientowanego.
- Zbierał? Dokąd? Dlaczego?
Greg uśmiechnął się szeroko.
- Gdzieś w Hogwarcie jest potężny czarodziej z brodą, który nosi okulary i był kiedyś Gryfonem. Ostatnio został porzucony przez swojego partnera. Wierzę, że będzie otwarty na propozycję pocieszającego seksu.
Kiedy Greg odszedł, Vince zastanawiał się, czy Dumbledore ma jakiekolwiek pojęcie, co go czeka.
KONIEC
CZYTASZ
DRACO WILĄ
FanfictionKsiążka nie jest moja, ja tylko udostępniam. link : http://www.drarry.pl/forum/viewtopic.php?f=8&t=387
