Stiles Stilinski właśnie odsiadywał ze swoim przyjacielem karną godzinę w szkole. Można by rzec że to ich piątkowa tradycja. Pan Harris kazał im co tydzień być w szkole do 16, bo tak mu się podoba. Właśnie tępo wpatrywał się w zegar kiedy dostał liścik od Scotta.
-Gdzie dzisiaj idziemy?- przeczytał i chwilę się zastanawiał, gryząc gumkę od ołówka, po czym odpisał że na lodowisko. Podał wolnym i sprawnym ruchem karteczkę McCallowi i spojrzał się na niego oczkami szczeniaka. Ten na niego się spojrzał i z zadziornym uśmiechem odpisał.
-Czyżby powodem twojego wyboru jest ten seksowny hokeista Derek Hale- przeczytał i spojrzał na przyjaciela który wpatrywał się w niego z głupim uśmiechem.
-Nieee... Może...- wyszeptał do bruneta.
-Panie Stilinski ma pan jakiś problem- zapytał Harris, spoglądają spod okularów.
-Nie profesorze- odpowiedział patrząc prosto w oczy Harrisa.
-Możecie już iść- dodał nauczyciel spoglądając na zegar. Wskazywał on 15.50.
Chłopaki spojrzeli na siebie pytającym wzrokiem i szybko spakowali swoje rzeczy po czym wybiegli z klasy zanim profesor zmienił zdanie. Po wyjściu ze szkoły Stiles i Scott rozeszli się w swoje strony. Stilinski udał się do swojego jeepa i pojechał do domu. Umówił się z McCallem na 17 a dochodziła 16. Ma nie całą godzinę aby wyszykować się dla przystojnego hokeisty.
Nie znał się z Derekiem osobiście, jedynie z widzenia. Stiles pierwszy raz spotkał go na lodowisku gdy mężczyzna trenował do meczu. Nie mógł oderwać wzroku od idealnie wyrzeźbionego ciała Hale'a który z gracją poruszał się na lodzie. Zakochał się w nim od razu. Od tamtego dnia brunet tylko chce chodzić na lodowisko.
Na zegarku była godzina 16.30 gdy Stiles wychodził z łazienki. Zdecydował się wziąć prysznic przed wyjściem. Owinięty ręcznikiem udał się do swojego pokoju po ciuchy. Wybrał luźne szare dresy i białą bluzę z kapturem. Chciał zrobić dobre wrażenie na starszym chłopku. Wsunął na nogi czarne trampki i spryskał się swoimi ulubionymi perfumami. Wyszedł z domu zgarniając ze sobą kurtkę i klucze do jeepa. Pojechał po Scotta a następnie na lodowisko.
Wykupili sobie bilet na 2h i zaczęli jeździć. McCall nie zbyt sobie radził ale za to Stilinski jeździ jak zawodowiec. Sunął delikatnie i szybko rozglądając się za osobie w której się zakochał. Nigdzie go nie widział. Zrezygnowany wrócił do przyjaciela który podpierał barierkę.
-Nie ma go dzisiaj- powiedział Stiles.
-Najwidoczniej- rzekł Scott kładąc ręke na ramieniu chłopaka- Chodź, nauczysz mnie jeździć- dodał i złapał go za ręke ciągnąc w stronę lodu.
-Ciebie nie da się nauczyć- zaśmiał się syn szeryfa i zaczął uczyć kolegę.
***
-Spróbuj tyłem- krzyknął Stiles do Scotta który jechał tuż za nim
-Stiles uważaj!- krzyknął Scott.
Stiles odwrócił się i wpadł na kogoś. Prawie upadł, ale powstrzymały go czyjeś silne ręce na jego tali. Powoli podniósł głowę i na jego nieszczęście wpadł na Dereka Hale'a. Jego zielone oczy z troską patrzyły na nastolatka.
-Nic ci nie jest- zapytał Hale.
-Nie. Um sorry- przeprosił. Derek podniósł pytająco brwi jak by nie wiedział o co chodzi młodszemu- Za to że wpadłem na ciebie- dodał będąc dalej w objęciach starszego hokeisty
-Nie szkodzi- powiedział i puścił Stilesa.
Chwilę potem podszedł do nich Scott i poinformował że musi już iść. Stilinski nie miał zamiaru wracać już do domu, więc został z Derekiem sam. Chłopaki sami jeździli na lodowisku przez godzinę. Stilinskiemu bardzo się podobało. A zwłaszcza wtedy jak Derek łapał jego rękę i tak jeździli. Derek również się świetnie bawił. Zauroczył się w chłopaku, a gdy widział że Stilesowi nie przeszkadza jak łapie go za rękę cieszył się że być może ma u niego jakieś szanse.
Po godzinie czasu zeszli z lodowiska.
-Dziękuje za świetną zabawe- powiedział Hale szeroko się uśmiechając.
-To ja dziękuje- odpowiedział Stiles i zaczął wpatrywać się w jego cudne zielone oczy. Wpatrywali się tak długo póki starszy tego nie przerwał.
-Muszę już lecieć. Do zobaczenia, Stili- powiedział i pocałował chłopaka w policzek.
-Mam taką nadzieje- uśmiechnął się do czarnowłosego i rozeszli się w swoje strony.
______________________________________
Hejka jestem oto z kolejnym one shotem.
Widzieliście obsadę do filmu?
Nie mogę uwierzyć ze nie będzie Dereka, Stilesa i Theo.
Czytałam na twitterze że ma być jeszcze druga część postaci więc mam nadzieję że się pojawią Derek z Theo bo z tego co słyszałam Dylan ma inne nagrania więc postać Stilesa nie powróci.
Co o tym myślicie?
