Kali - dziewczynka chodząca do pierwszej grupy przedszkola, nie wyróżniała się niczym. Ubierała się tak jak inne dziewczynki w jej wieku, włosy miała ciemno brązowe a jej zupełnie normalną twarz zdobiły piegi i duże szare oczy. Brunetka miała wtedy 4 lata. Miała ich tyle, gdy poczuła Swoją inność.
Zapowiadał się normalny dzień. Jej ojciec, Pedro zawiózł Kali i jej brata starszego o rok do przedszkól. Dzieci chodziły do różnych budynków, tak jakoś wyszło.
Gdy Kali już wchodziła do sali, powitała ja radośnie jej koleżanka - Ala. Ala, w przeciwieństwie do Kali była spokojną osobą. Dziewczynki zaczęły się razem bawić w koniki jeżdżące po krainie cukierków, gdy nastała przerwa na drugie śniadanie.
Posiłek minął szybko, więc w krótce koleżanki mogły bawić się dalej.
- Hej Kali, na pójdę na chwile po klocki, zbudujmy domek! - zaproponowała Ala
- Ale super! To ja czekam! - odpowiedziała energicznie Kali
Och, jak te dzieci mają dużo energii.
Ala podeszła do klocków i już chciała ich trochę zgarnąć, gdy Joe i Fiona, dwójka przedszkolnych łobuzów zaczęli zabierać klocki Ali.
- To nasze! - wrzeszczał Joe, wyrywając niższej, młodszej i lżejszej Ali zabawki.
Przedszkolanka akurat rozmawiała przez telefon, i to chyba była bardzo ważna rozmowa ponieważ kobieta nie widziała świata poza telefonem.
Eh, te dzisiejsze przedszkolanki...
Kali nie wiedziała co robić. Jej koleżanka jest w niebezpiecznej sytuacji! Kali nigdy się nie biła. Na dodatek była jeszcze niższa od Ali, jak miała dać radę dwójce osiłkom?
W końcu brunetka wbiegła z całej siły na Fione która trzymała Ale żeby nie uciekła. Ala szybko zwiała, cała uwaga łobuzów spoczęła na Kali. Brunetka w chwili uderzenia Fiony poczuła, że zrobiła coś kompletnie do jej nie pasującego, ale wojowniczego! Poczuła że tego jej w życiu brakowało! Chciała walczyć! Brunetka nie wiedziała czeku nagle jej tok rozumowania się zmienił, ale to jej nie obchodziło.
Lecz koniec dobrego, Joe i Fiona już zmierzali ku niej z zamiarem pobicia brunetki. Kali, nie wiedząc co dokładnie robi, wspięła się na wysoka szafkę z zabawkami. Po mimo jej wzrostu poszło jej to bardzo łatwo! Kali co prawda zdobyła trochę zadrapań i siniaków, ale czuła, że odkryła prawdziwą Siebie! Że podczas tych 5 minut została inną osobą! Schowała się na szafce, tak że Fiona i Joe nie mogli jej dosięgnąć. Próbowali się nawet tam dostać, ale im nie wychodziło. Kali poczuła, że może ma taki talent? Że dobrze wchodzi na szafki? Teraz będę wojowniczką i będzie wspinać się po drzewach i szafkach!" - tak właśnie brzmiała nowa wersja Kali by ona.
Kali to Kali, ale zapamiętajmy że miała cztery latka. Przedszkolanka po skończeniu rozmowy gdy zobaczyła dziewczynkę na 170 centymetrowej szafce, omal nie zemdlała. Zdjęła wierzająca się brunetkę i zrobiła jej długi wykład o szanowaniu mebli.
Kali po chwili podeszła do Ali.
- Kali... Umiesz się bić i wspinać? - zapytała Ala
- No jasne! Chce być wojowniczką i będę się wspinać! - odparła Kali z entuzjazmem.
- Aaa.. co z naszą zabawą w księżniczki i koniki..? - zapytała Ala łamiącym się głosem
- Yyy...to mnie już nie interesuje. Już jestem inna! - wyszczerzyła się Kali
- Co się z Tobą stało? Jesteś taka... dziwna i inna.... Nie będę się z Tobą przyjaźnić! - wybuchnęła Ala
- A ja nie będę się przyjaźnić z Tobą, panną księżniczką co nie umie się wspinać! - odparła Kali. Wiedziała że teraz będzie dla niej dziwna i niezrozumiała, ale chciała się zmienić.
Teraz Kali Littlefoot będzie tym jednym wyrzutkiem!
CZYTASZ
[💫] 𝕎𝕖'𝕝𝕝 𝕓𝕖 𝕔𝕠𝕦𝕟𝕥𝕚𝕟𝕘 𝕤𝕥𝕒𝕣𝕤 | 𝕂𝕒𝕝𝕚'𝕤 𝕓𝕒𝕔𝕜𝕤𝕥𝕠𝕣𝕪
DiversosOto nędzne krótkie backstory mojej oc. Nie polecam czytać. To jest totalna porażka. Zresztą - jak moja oc.... [💫] Reszta we wstępie ~ Kali who is counting stars
![[💫] 𝕎𝕖'𝕝𝕝 𝕓𝕖 𝕔𝕠𝕦𝕟𝕥𝕚𝕟𝕘 𝕤𝕥𝕒𝕣𝕤 | 𝕂𝕒𝕝𝕚'𝕤 𝕓𝕒𝕔𝕜𝕤𝕥𝕠𝕣𝕪](https://img.wattpad.com/cover/301648036-64-k157697.jpg)