Rozdział 16

21.8K 617 1.7K
                                        

Nie potrafiłam opisać ulgi, która dała mi się we znaki, gdy zobaczyłam dwóch policjantów, którzy podeszli do Neila i kazali dać mu ręce do tyłu. Chłopak wiedział, że nie ma już drogi ucieczki, więc bez żadnych wybryków to zrobił. Nie musiał długo czekać, gdy założyli mu kajdanki na ręce. Gdy go skuli to my z mamą trwając nadal w uścisku tylko patrzyłyśmy na to wszystko z boku. Nie potrafiłam wyrazić słów wdzięczności, które chciałabym do niej skierować. Gdyby nie ona to jeszcze chwila i każdy dobrze wie co by się stało. Brakowało jeszcze sekundy, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Poczucie, że to koniec było uczuciem najlepszym na świecie. Neil nie mógł już się wyrwać, więc obiecałam sobie, że zrobię dosłownie wszystko, żeby trafił jak najdłużej do więzienia. On musi spędzić tam jak najwięcej czasu.

-Będziesz chciała składać zeznania przeciwko...?- podszedł nagle do nas jeden z policjantów.

-Tak.- odpowiedziałam bez namysłu, patrząc przy tym centralnie w oczy Neila. Byłam tego w stu procentach pewna. On na to w pełni zasługuje.

-Suka.- rzucił, a ja powstrzymałam się, żeby nie pokazać mu przy wszystkich środkowego palca.

-Jeszcze słowo, a sam dopilnuje, żebyś dostał jak najdłuższy wyrok.- ostrzegł go ten sam policjant, po czym znowu spojrzał na mnie.- Dobrze, w takim razie przyjedź jutro na komisariat, bo dzisiaj nie będziemy zawracać ci już tym głowy.

Mężczyzna posłał mi jak najbardziej szczery uśmiech, a ja pokiwałam głową. To będzie koniec. To będzie już koniec wszystkiego. Ten człowiek już na zawsze zniknie z mojego życia, więc gdy zamierzali opuścić nasz dom to wiedząc, że prawdopodobnie już ostatni raz go widzę dokładnie przyjrzałam mu się. Świadomość, że nie będę musiała więcej się bać, bo ten skurwysyn będzie gnił w więzieniu odrazu czyniło moje życie lepszym.

-Wiesz co?- nie przerwał ze mną kontaktu wzrokowego.- Chcesz znać prawdę? To będziesz ją znała. Chcesz wiedzieć skąd wiedziałem, że planujesz wydać mnie gliną? Wszystko o tobie wiedziałem. Wiedziałem co do sekundy gdzie jesteś i co planujesz, a to tylko przez jedną osobę. Odpowiedź brzmi Lily. To ona przekazywała mi wszystkie informacje.

I po tym policjanci z całej siły popchnęli go, więc spojrzeliśmy na siebie ten ostatni raz, gdy odwrócił się do nas plecami i ruszył wraz z nimi do drzwi. A ja nawet gdy zniknął mi z pola widzenia to w dalszym ciągu stałam i się nie ruszałam. Moje emocje w ciągu sekundy wyparowały, a wraz z nimi wszystkie myśli. Nawet te złe. To była chwila, w której czułam się taka pusta. Brak emocji i uczuć, bo dopiero teraz dotarło do mnie znaczenie jego słów. Jeszcze sekundę temu cieszyłam się w myślach jak głupia, ale złość znowu przejęła nade mną kontrole.

Lily. To ona mu o wszystkim mówiła, to ona jest za to odpowiedzialna.

Wszystkie emocje z powrotem do mnie wróciły, ale to nie była złość, ani nic podobnego. To było zdenerwowanie, wręcz wkurwienie. Przecież ona przekroczyła już wszelkie granice, a najgorsze jest to, że próbuje wszystkim wmawiać dookoła, że to ja jestem we wszystkim winna. Sama spadła ze schodów i skłamała, że to ja ją popchnęłam, a teraz to.

Przecież nie mogę tak tego zostawić. Każdy musi się dowiedzieć jaka jest naprawdę. Próbuje wmawiać ludziom dookoła nieprawdę, żeby mnie do nich zniechęcić, bo niby ubzdurała sobie, że coś łączy mnie z Davidem. I dobra, mam już gdzieś co myśli. Niech sobie wierzy w co chce, ale nie będzie niszczyła mi życia przez jakieś swoje urojenia.

Doskonale wiedziałam co muszę w tej chwili zrobić. Może to było złe posunięcie, ale musiałam ratować sytuacje. Możliwe, że Neil mógł na jej temat kłamać, ale znam go i wiem, że tym razem tego nie zrobił. Musiałam działać zanim będzie za późno, więc oderwałam się od mamy, która w dalszym ciągu nie przestawała mnie przytulać. Troszczyła się o mnie i była zmartwiona, więc nie mogłam jeszcze bardziej ją zamartwiać tą sytuacją.

Powerful LoveOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz