-Gdzie byłeś całą noc? - Zapytał z ironią w głosie, Taehyung. Niechętnie otworzył drzwi brunetowi, i momentalnie tego pożałował, czując od niego woń alkoholu i marihuany. - W ogóle spójrz jak ty wyglądasz. Przecież ty w tym stanie się nie zajmiesz dziećmi. A i lepiej mi powiedz, czemu jebiesz ziołem? I alkoholem? Nie wspomnę że masz jakąś ujebaną koszulę. Jak spałeś na dworcu, to przysięgam że za chwilę tam zamieszkasz. - Nie dał nawet na chwilę dojść mężczyźnie do słowa, od razu biorąc od niego pudełko z mlekiem. Skierował się do kuchni, i wyczuł że Jeongguk idzie za nim. - Nawet tu nie wchodź. Lepiej to się rozbierz i idź pod prysznic bo zaraz się porzygam. - Skwitował, z zadowoleniem zauważając że ten podąża w stronę toalety.
Przygotował dla dzieci mleko na śniadanie, wypsikał jakimś sprayem korytarz, i wyniósł chłopców z ich pokoju. Rozłożył sobie ich na ramionach, i zaczął pierw karmić Minho. Nie musiał długo czekać na wyjaśnienia, bo brunet po jakiś dziesięciu minutach wyszedł z łazienki. Dalej wyglądał źle, ale teraz przynajmniej nie śmierdział odorami nie z tej ziemii.
-No? Zamierzasz coś powiedzieć? - Pozwolił mężczyźnie przejąć z jego lewej ręki Jungwona, żeby trochę przyśpieszyć karmienie.
-Nie śpieszyłeś się na zajęcia? - Zapytał retorycznie, sięgając po drugą buteleczkę, leżącą na stole.
-Masz szczęście, że odwołali mi pierwsze godziny, więc idę dopiero na piętnastą. Także będziesz mógł odpocząć, ale pierw liczę na wyjaśnienia. - Spojrzał na Jeongguka, który zaczął niespokojnie błądzić wzrokiem po salonie. - Co ci się stało? - Dopiero w momencie w którym delikatnie się pochylił, zobaczył niewielkiego siniaka w okolicy oka Jeongguka. Przejechał po otarciu palcem, przy okazji dokładniej lustrując jego twarz.
-No...Zaczęło się od tego że wszyscy zdaliśmy egzamin, to jakiś ziomek uznał że zaprosi wszystkich do siebie do domu, bo ma całkiem sporą chatę. Poszliśmy i wiesz...Piłem tylko, jak coś. Ziołem śmierdziałem bo dookoła wszyscy palili, ale nie dotykałem tego syfu. Potem bardziej siadło mi na łeb, i się posprzeczałem z Jae. No i samo poszło, on ma cały rozjebany ryj, więc raczej wygrałem. No i spałem u Chanyeola, bo nie chciałem cię budzić żebyś mi otwierał, i zapomniałem karty do bloku, a pin gdzieś się zapodział. - Zakończył, i ułożył się na sofie, obok siebie kładąc synka. Mieli dwie sofy, które stały centralnie przy stoliku, na wypadek większej ilości gości, więc bez problemu mógł tam leżeć z dzieckiem. - Przyniesiesz mi koc? Zimno. - Brunet poprosił, kiedy Tae układał drugie dziecko przy nim. Ten jedynie skinął głową, i udał się w kierunku szafy. Wyciągnął z niej puchaty kocyk, i okrył nim Jeongguka, który zdążył już przysnąć. Dzieci były w ciepłych śpiworkach do snu, więc niekoniecznie była im potrzebna kolejna dawka ciepła. Sam po cichu ruszył do kuchni, chcąc ją w miarę ogarnąć, żeby nie zostawiać tego na wieczór.
CZYTASZ
last night || taekook
Storie d'Amoretaehyung w mlodym wieku zachodzi w nieplanowana ciaze z duzo starszym chlopakiem diary;twitter;more start - 16.03.2023 end - 7.08.2023
