Taehyung nie sądził, że przez jedno spotkanie z dawnym znajomym może najeść się tyle stresu. Odkąd pamiętał, był tym bardziej oddalonym od grupy znajomych osobnikiem. To w ogóle cud że tych znajomych znalazł. Nie pamiętał Sunghyoona jakoś mega dobrze, ale jakieś przebitki miał, i wtedy wydawał się mega fajnym dzieciakiem.
W momencie w którym Sunghyoon napisał mu że będzie w mieście za jakieś pół godziny, więc koło 16 mogą wyjść, Tae niemalże zerwał się z kanapy i pobiegł szukać odpowiednich ubrań. Nie chciał wyjść na menela, przed osobą której tyle czasu nie widział, ale jednocześnie większość jego ubrań z sekcji "zajebiste" była na niego aktualnie za mała. Na szczęście jakiś przecudowny człowiek w jakiś tam czasach wynalazł coś takiego jak dresy.
To był dopiero piąty miesiąc, jednak przez ciążę bliźniaczą brzuch urósł mu praktycznie dwa razy bardziej niż przy jednym dziecku. Ostatecznie zdecydował się na luźniejszy, biały sweterek i parę jeansów z typu tych elastycznych, które ledwo się na niego mieściły.
Na samym początku, plan był taki żeby wyjść na miasto, jakiś spacer lub do kawiarni. Tylko że, dzisiejszego ranka Taehyung odczuwał mocniejszy bół nóg i pleców, jak i również nie chciało mu się chodzić w takim zimnie na dworze. Także ostatecznie zdecydowali się spotkać w domu, a dokładniej padło na ten Tae.
Zszedł po schodach na parter, żeby zobaczyć czy napewno nikogo już nie ma. Jego rodzice mieli dzisiaj imprezę służbową, z okazji podpisania kontaktu z równie wielką firmą. Na blacie w kuchni zobaczył małą białą karteczkę.
"Kolację masz w lodówce, i nie zapomnij wpuścić Mii do domu na noc! Nie siedź do zbyt późnej godziny z tym kolegą, i pamiętaj że jutro masz się jeszcze pouczyć.
Kochamy Cię"
Z tym "kochamy" Taehyung miał wątpliwości. Co prawda, był pewien że mama darzyła go niesamowitą miłością, i w ostatnim czasie dodatkowo wsparciem. Jednak z ojcem nie miał takich przychylnych relacji. Tak naprawdę, to nie miał z nim żadnych relacji. Na przestrzeni ostatnich miesięcy ich rozmowy ograniczały się do "hej" i "poprawiłeś tą matematykę?". Więc wątpił w jego uczucia. Ale chociaż o tą matmę się martwił.
Z racji że zbliżała się 15:40, chłopak skierował się w stronę drzwi balkonowych i otworzył je, wpuszczając do środka białą kotkę - nie chciał przecież później o niej zapomnieć.
Następnie skierował wzrok na swój telefon, sprawdzając czy nie przyszło żadne powiadomienie. Kolejny idiotyczny tweet Jimina, którego Tae akurat nie miał ochoty sprawdzać, i wiadomość od Sunghyoona z pytaniem czy jest już gotowy. Odpisał szybko tak, i dla upewnienia się że chłopak dobrze trafi, wysłał mu swoją dokładną lokalizację.
Żeby zająć sobie czas, po prostu otworzył znowu twittera.
Nareszcie usłyszał upragniony dzwonek do drzwi, i niemalże pobiegł żeby je otworzyć. W ostatnich tygodniach zdecydowanie jego frekwencja podupadła przez złe samopoczucie, a jedynymi osobami które go odwiedzały, były Jimin i Baekhyun. Więc możliwość, chociażby rozmowy z nową osobą napędzała jego ciało ekscytacją.
-Hej. - Przywitał się ciemnowłosy chłopak. Jezu naprawdę się zmieniłeś. Nie poznałbym cię chyba. - Chłopak przytulił go na powitanie, a Tae odwzajemnił. Zaprosił mężczyznę gestem ręki do środka, a ten wszedł uprzednio ściągając buty.
-Chcesz czegoś do picia? - Zapytał, kierując się do kuchni w celu wstawienia wody na herbatę.
-Jeśli masz zieloną herbatę, to poproszę. - Usiadł na kanapie, obserwując z tego miejsca drugiego chłopaka krzątającego się przy aneksie kuchennym. - Szczerze nie podoba mi się to miasto. Ale cieszę się że chociaż ciebie wynalazłem. Teraz najprawdopodobniej siedziałbym w towarzystwie ciotki i babci wysłuchując ich porad życiowych.
- Rozumiem poniekąd. Pisałeś że będziemy chodzić do tego samego liceum? - Postawił przed nim herbatę i cukier. Sam usiadł na pufie na przeciwko krzyżując nogi.
- Tak. Niby rozumiem czemu moi rodzice mnie przenieśli, ale nie do końca bo to ostatni rok. Mam na nowo poznawać całą szkołę, żeby od razu ją skończyć? Nie chce mi się totalnie.
- Nie dziwię się. W jakiej klasie jesteś?
- Matematycznej. A ty?
- Humanistyczny. Nie poradziłbym sobie raczej na ścisłych. To nie dla mnie.
Rozmawiali przez ponad dwie godziny, w towarzystwie śmiechów, i białego kota skaczącego od jednego chłopaka do drugiego. Tae sam nie wiedział czemu, ale opowiedział mu o większości rzeczy które wydarzyły się w jego życiu od kiedy nie mieli kontaktu. Natomiast Sunghyoon, co chwilę rozbawiał go opowiadaniami ze swoich ostatnich wakacji z przyjaciółmi z liceum.
CZYTASZ
last night || taekook
Romancetaehyung w mlodym wieku zachodzi w nieplanowana ciaze z duzo starszym chlopakiem diary;twitter;more start - 16.03.2023 end - 7.08.2023
