Aneliss spojrzała się na mnie wraz ze swoim wrednym uśmieszkiem i wyszła z mieszkania. Nie wiedziałem, czego mogłem się spodziewać, ale na pewno nie takiej reakcji. Coś we mnie uderzyło, ale nie było mi przykro. Czułem coś w postaci otępienia. To tak, jakbym nie zrozumiał co się stało wokół mnie, bo tak właściwie, właśnie tak było. Podobne odczucia miałem nocy, kiedy uciekłem z domu raz na zawsze, tylko wtedy nie miałem pojęcia co się wydarzy. Teraz stały przedemną dwie drogi. Odpuścić, albo wyjść za nią i spróbować ją dogonić. Cokolwiek bym nie myślał, musiałem wyjść i sprawdzić co z nią.
[...] Ledwo zrobiłem krok poza mieszkanie, a już mnie coś szarpnęło w stronę ściany. Klatka schodowa była na tyle szeroka, że z początku nie zauważyłem kto to zrobił. Jednak po chwili odpowiedź stała się jasna - była to dziewczyna, która chwile temu opuściła mój lokal. Na jej twarzy ponownie zawitał uśmiech kiedy zobaczyła, że jednak nie odpuściłem. Spowrotem wróciła do mieszkania, ciągnąc mnie jednocześnie do niego za rękę. Nie wiedziałem, co tak właściwie się działo, ale nie ukrywałem entuzjazmu. Nic mnie nie obchodziło oprócz niej.
Aneliss zasiadła na blacie kuchennym, złapała mnie za nadgarstki i lekko przyciągnęła do siebie. Nasze spojrzenia znów się skrzyżowały, a ona rozpoczywszy rozmowę, gładziła moje lekko roztrzęsione ręce kciukami.
- Janek. - Zaczęła spokojnie, spoglądając na podłogę i spowrotem na mnie. - Cieszę się, że tak myślisz, a jednocześnie, że nie zakochałeś się we mnie, bo nie jestem gotowa na związek z Tobą. Nie wiem czy w ogóle będę gotowa na jakikolwiek. Wydarzenia z mojej przeszłości nie zapewniły mi odporności na kłótnie, zdrady i uczucia. Jednak chcę żebyś wiedział, że nie jestem dziwką, która się puszcza z każdym po kolei. Urwałam się z baru, to fakt, ale nie jestem taka, jak Ci się wydaję. Prawdę mówiąc, nawet nie miałam swojego pierwszego prawidzwego razu. Nie jestem na to gotowa i nie wiem kiedy będę. Może się okazać, że jutro, a może nawet i nigdy. Nie jestem w stanie Ci tego zapewnić. W związku z tym, nie chcę, żebyśmy zachodzili w tym momencie w jakikolwiek kontakt cielesny. Przepraszam, ale nie dam rady.
Nie miałem jej za dziwke. Całkowicie zrozumiałem, co powiedziała i to, co chciała mi poprzez to przekazać. Nie odpowiedziałem, ale przyciągnąłem ją do siebie i pozwoliłem jej się we mnie wtulić. Prawdę mówiąc, ja też potrzebowałem takiej bliskości. Od kiedy opuściłem progi rodzinne, Aneliss była jedyną osobą,która mi dostarczała ten bliskości. Kiedy się od siebie oderwaliśmy jeszcze przez chwilę nasze spojrzenia się krzyżowały, a potem wróciliśmy do stołu i dokończyliśmy nasze porcje. Swoją drogą, dziewczyna gotowała świetnie, a na pewno lepiej odemnie.
Reszta wieczoru przeminęła nam spokojnie, dużo się śmialiśmy, a nawet odbyło się bez kłótni politycznych. Obejrzeliśmy wspólnie "believe me" przy okazji wymieniając się naszymi refleksjami, które okazały się nieziemsko podobne. Bardzo mnie to ucieszyło, bo poraz pierwszy od dawna zgadzaliśmy się w tak wielu kwestiach. Oboje przysypialiśmy na kanapie, kiedy nagle zadzwonił do mnie telefon. Aneliss opierała o mnie głowę, więc łagodnie ulożyłem ją na całej długości kanapy w pozycji leżącej, a sam wyszedłem do drugiego pomieszczenia odebrać. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że ten telefon zmieni moje życie. Na zawsze.
- Dzień dobry, czy mam przyjemność rozmawiać z Janem Rozmanowskim? - odezwał się do mnie damski głos w słuchawce. Odpowiedziałem twierdząco, a wtedy usłyszałem coś, co wybiło mnie z rytmu na całą noc.
- Z tej strony Anna Wysocka. Pragnę poinformować, że Pana demówki w związku z pakietem "Pitcher Fonobo Label" zostały przez nas przyjęte. Zapraszamy w tygodniu do naszego studia na podpisanie umowy, jeżeli oczywiście wciąż jest Pan zainteresowany współpracą.
Bo jak macie być ze sobą, to nawet za pare lat.
-- 21/06/23
❕ Wszystkie wydarzenia w książce są zmysłone: wątki mogą sie opierać o wywiady z Jankiem.
We still love you, Luka Ivanović.
CZYTASZ
your worthless promises | jann ff
Teen Fictionyou promised me that and you didnt keep your word ; -- polish fanfiction about jann. 26/04/23 ❗ wszystkie wydarzenia są zmyślone, zbieżność nazwisk jest przypadkowa.
