Jak widać dawno mnie tu nie było (1,5 roku) i w trakcie tych parh miesięcy wyszedł 5, 6 sezon oraz data premiery 7 (jak na razie ostatniego) sezonu.
I nie będę też oszukiwać po 3 sezonie jakoś serialu drastycznie spadła po kątem fabularnym ale i tak oglądam bo fajny serial o Ile się nie myśli w trakcie oglądania.
W tym rozdziale chce napisać moją recenzję 5 sezonu (oglądałem tylko raz i to jak wyszedł więc jak nie pamiętam czegoś to jest to dlatego)
poniżej będą spoilery!
Więc wracając do tematu 5 sezon dla mnie pomimo trwania 3 godziny trwał dla mnie na raz i bardzo krótko oraz strasznie się dłużył. Jest to rezultatem złego tempa odcinków gdzie fabularnie prawie nic się nie dzieje oraz zmiany perspektywy było co parę minut (3-4).
Nie będę oszukiwać gdy powiem że nie obchodziły mnie części fabuły poza perspektywy mage fam ponieważ dragang mieli tą akcję z piratami która służyła tylko po to żeby Callum miał swoje corruption arc w 2 arc'u oraz okradli małe baity które są tylko po to bo są słodkimi małymi zwierzątkami. Przynajmniej Stella była po części plot device żeby w 4 sezonie uratować monety z rodzicami Rayli przed wpadnięcia do lawy ale no.
Do tego wydaje mi się że tematy poruszane, brutalne sceny (np. obcięcie nogi Claudii) jest nie adekwatne do żartów w tym serialu który jest 6+ a według mnie tak brutalne sceny nie powinny być dla takiej kategorii wiekowej tak samo jak redemption arc Viren'a ale ten temat poruszę w następnym rozdziale gdzie omówię 6 sezon.
Tak głupio jak to brzmi plot twist na końcu gdzie sir Sparklepuff jest dzieckiem Viren'a i Aaravos'a ratuje sezon i jest to jedyny powód dlaczego zdecydowałem się spróbować obejrzeć ponowie jednak próba oglądania czegoś z kimś jest ciężka do zaplanowania więc jestem tylko po pierwszym odcinku. Ten plot twist jest o tyle doby bo jest tak absurdalny że nikt go nie przewidział (Aaravos porównujący cech sir Sparklepuff'a do sobie i Viren'a jest top tier).
Poza tym reszta sezonu była dość przewidywalna poza paroma momentami jak ten podany wyżej, Callum używający czarnej magii, i Zubei'a która była uratowana i leczona, te momenty są zawsze dobre ale nie zawsze trafione jeżeli ma to sens ale to wytłumaczę niżej.
To jest już moja ogólna krytyka do serialu ale trzymają się zasady show don't tell. Czyli w skrócie mówią widzowi w prosty rzeczy zamiast je pokazywać jak powinno być robione w mediach. Nie wiem czy nie staje się za bardzo rozpuszczony przez seriale takie jak Arcane gdzie fabuła i postacie są niesamowite i ta zasada jest bardzo przestrzegana gdzie rzadko lub nawet w ogóle postacie nie tłumaczą się dla widza, oraz Bad Batch który jest też serialem dla dzieci jednak używa bardziej zasady foreshadowing (dawanie widzą wskazówek ktore mogą być ważne później), jednak tam rzadko sie zdarza że musi być coś w prost mówione i tłumaczone widzą. Natomiast w Dragon Prince jest prawie non stop mówione widzowi co jest czym oraz co się stanie dalej, chociażby to że można się było schować w bibliotece do której się udali bo było w prost powiedziane że tam Kazi się chowali (chyba to było coś w tym stylu, jak nie to poprawcie mnie), lub jak ukazali to że Claudia podąża za śladami Viren'a wystarczyło by do przekazania wiadomości i nie musiało być to powiedziane w prost.
Podsumowują mój aktualny ranking sezonów wygląda w takie sposób:
1. Sezon 3
2. Sezon 2
3. Sezon 1
4. Sezon 6
5. Sezon 5
6. Sezon 4
Jednak moja krytyka nie zmienia faktu że jestem bardzo przywiązany do postaci (do tego kawałka też wrócimy w następnym rozdziale) które znam już od lat oraz lubię uniwersum tego serialu. Ale czy uważam że powinien być 3 arc serii? Nie, dobra historia jest napisana od początku do końca i nie potrzebuję mieć okna na inne możliwości który będą wymagać kontynuacji historii jednak jeżeli już to wolałbym sezon polegający na backstory Aaravos'a oraz co się stało że został zamknięty w lustrze (chociaż powód tego znamy fajnie by było poznać większy kontekst).
