zmarłam w lipcu 2023,
słońce pięknie świeciło,
ale nie przejął się tym nikt,
nie moje ciało w trumnie było,
płaczę rzewnie nocami,
część uciekła mej duszy,
bo to ciężki czas był,
czas twoich katuszy,
bolało mnie twe cierpienie,
a nie mogłam nic zrobić,
choć głęboko były korzenie,
zdążyłam jedynie się narodzić,
ocen lepszych kilka złapać,
pośmiać się razem z tobą,
posłuchać trochę kłótni,
a ty juz tam jedną nogą..
wizyty w ścianach białych,
nie sprzyjały nam wcale,
ty nie czułeś się tam lepiej,
ja też niezbyt doskonale,
tęsknię teraz, łzy wylewam,
znicze palę, przynoszę kwiaty,
gorzej mi teraz w życiu idzie,
same są bez ciebie straty.
30/03/2025
00:11
CZYTASZ
treny
Poetrykrótkie wierszowate przemyslenia dotyczace zaloby po stracie bliskiej osoby 15.12.2023 -> #2 żałoba 4.05.2025 -> #1 lament
