ZPW Kacper
Wooow ale się spało. Dziwnie ale zarazem dobrze. W sumie to moja pierwsza noc nie? Zaraz... ja spałem w dzień bo jest 23.30. Wstałem, a następnie wyszedłem z pokoju aby sprawdzić gdzie wszyscy są. Nigdzie ich nie było dziwne... to znaczy nie wiem czy dziwne, bo jestem tu pierwszy raz. Znaczy byłem tu przecież na nocnej zmianie... oj cicho bądź, po co wam w ogóle to tłumaczę (xD). Tak, więc zacząłem się rozglądać za innymi.
ZPW Chica
-Kacper pobutka zaraz.... Kacper? Gdzie jesteś?- weszłam do jego pokoju aby go ostrzec, że za 30 minut jest 12. Gdzie on mógł pójść? Wyszłam z pokoju i zaczęłam chodzić po pizzeri go szukać.
-Bonnie, wiesz może gdzie jest Kacper?- zapytałam.
- Emmm... nie... znaczy tak widziałem go jest chyba u Mangle ale pewnien nie jestem.
-Dzięki- i poszłam w stronę Mangle. Leżała na kanapie ale Kacpra nie widziałam.
- Mangle, wiesz gdzie jest Kacper?
- Tak wiem przechodził tędy. Zapytał mnie czy coś robię dziś wieczorem. Myślisz, że się zakochał? Przecież jestem z Foxi'm.- powiedziała Mangle.
- J-jak to? Zakochał się w tobie?- zapytałam zaskoczona.
- No, tak. Ale... czemu jesteś taka zaskoczona. Rozumiem, że zakochanie sie w nieznanej osobie pierwszego dnia to jest dziwne ale, że aż tak? Zaraz... a może ty się...
- Nie nie zakochałam- na moich policzkach pojawiły się rumieńce.
- Moja przyjaciółka się zakochała na na nana na na- na jej twarzy zawitał uśmiech.
- Wcale, że nie- oburzyłam się i odeszłam od niej. No co miałam jej przyznać rację? Przecież nie dała, by mi żyć.
ZPW Kacper
-Kacper pomożesz mi i Foxi'emu złapać stróża nocnego?- zapytał mnie jakiś dzieciak. Zaraz... ale to jest ten dzieciak który chciał mnie ostrzec.
- Poczekaj, po pierwsze skąd znasz moje imię?
- Foxy mi powiedział.
- A po drugie... czemu mnie ostrzegłeś?- zapytałem.
- Wiesz znam Foxy'iego, Marionetkę, Chice, Bonniego i Freediego, więc wiem jak się czuli.- powiedział głosem pełnym współczucia.
- Ich też zabił? O nie... tak z przyjemnością ci pomogę, chce się na nim zemścić.
- Okej- skinął głową- plan jest taki wejdziesz do lewej wentylacji, a ja do prawej. Foxy będzie na sierodku. Ty po kilku minutach, wyjdziesz z wetylacji i spróbujesz zrobić mu jumpscer'a. Prawdopodobnie ci się nie uda. Potem ja wyjdę i szybko zabiorę mu baterie. Foxy załatwi resztę, kumasz?
- T-tak- a tak na serio to połowy nie rozumiałem (xD).
Więc zrobiłem co kazał, czyli weszłem do wentylacji i chciałem mu zrobić jumpscear. Ale zaś tam był tylko Freedy. Odszedłem bo co miałem zrobić? Potem Ballon boy wszedł do jego pokoju i zaczął się śmiać. W prawej ręce trzymał znak z napisem BALLONS a w lewej, ballony. Nie mam pojęcia gdzie dał baterie i chyba nie chce wiedzieć. Około pięć minut później Foxy naskoczył na niego i go zranił.
- Grrr.... to nie jest Mike...- powiedział zły.
- Zaraz... to kto to jest?- zapytałem zaskoczony.
- To jest....
------------------------
Uuuu ale was zrobiłem hahahahah xD
Musicie poczekać kilka dni >:3 ale ja zły. No dobra no nie gniewaj się, po prostu muszę pomyśleć chwilę kogo tu wstawię. No... także myślałem o mojej stronce na fb i prawdopodobnie ją za niedługo zrobię. Tak więc do zobaczenia! ;)
CZYTASZ
Czy to naprawdę ja? FNAF
ActionJestem Kacper. Mam 18 lat. pracuje w pizzeri Freedy Fazber's pizza jako nocny stróż. Wszystko przez kilka dni idzie dobrze, jednak z biegiem dni każdy animatronik staje się aktywniejszy. Czy uda mi się przetrwać 5 nocy? A może będę musiał dłużej tam...
