12

4.4K 414 60
                                        

mogę poczuć powietrze dostające się przez moje usta.

nie umarłem.

moje plecy leżą na czymś twardym.

moje gardło jest zatkane. 

skutecznie próbuję je oczyścić. 

woda uderza w ziemię obok mnie. 

"dzięki bogu" ktoś mamrotał. 

zmusiłem moje oczy do otwarcia by zobaczyć ostatnią osobę, której spodziewałem się zobaczyć 

Liam.

"ty żyjesz. co ty sobie do diabła myślałeś, kolego?" 

usiadłem i poczułem jak wszystkie moje kości przeszywa ból. 

"ty powinieneś prawdopodobnie przestać próbować odejść. prawie umarłeś, wiesz o tym?" 

próbował usadowić swoją rękę na moich ramionach by mnie uspokoić ale odepchnąłem ją.

"co ty wyprawiasz? ja tylko próbuje pomóc."

wstaję z powodzeniem i z odrobiną walki, i poszukuje moich kluczy. podchodzę do końca krawędzi mostu i zabieram mój telefon z kluczykami. 

"gdzie ty idziesz? musisz pojechać do szpitala."

miałem dość.

"chcesz pomóc?"

przytaknął. 

"niech Ty i twoi pieprzeni przyjaciele zostawią mnie do diabła w spokoju." 

wróciłem do samochodu i odjechałem. 

nadal uważam, że jest piękny. 

-------------------------------------------------------

czytasz= gwiazdkujesz, komentujesz 

hmmm...

to dopiero początek 

:) ...




Beautiful // ziam auOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz