Od:Żarłok
Hej kochanie. Pięknie dziś wyglądałaś..
Do:Żarłok
Przestań! Przez ciebie sie rumienie!
Od:Żarłok
O to chodzi!
Do:Żarłok
Uh nie...
•Nie uwierzysz gdzie mnie Kati jutro zabiera!
Od:Żarłok
Gdzie ślicznotko?
Do:Żarłok
Na wyścigi!
Od:Żarłok
Te nie legalne?!
Do:Żarłok
Taaak! Fajnie nie? Dawno na nich nie byłam. Nie wiedziałam że w LA też są organizowane!
Od:Żarłok
Byłaś na takim?
Do:Żarłok
Taaak! Nawet się ściagłam!
Od:Żarłok
Lea?
Do:Żarłok
Tak?
Od:Żarłok
Ja też będę na tym wyścigu..
Do:Żarłok
Omg! Dzwonie do ciebie!
-Żarłoku?
-Lea...
-Masz fajny głos-szepce chicho.
-A ty masz śliczny i delikatny-wyszeptał też
-Weź...nienawidze sie rumienić-szepnęłam
-Musisz ślicznie wyglądać..
-Żarłoku?
-Tak Lea?
-Spotkamy sie na wyścigu?
-Nie wiem Lea...nie chce byś uciekła. Naprawde chce iść z tobą na bal..
- No dobrze...zaśpiewasz mi coś na dobranoc?-zaczął nucić piosenke a ja zasnęłam zakochując sie w jego głosie.
CZYTASZ
You have a new message!
FanficLea budzi się rano, a jej telefon daje znać że ma nową wiadomość.
