Dzisiaj one - shot dla Morte1318, czyli mojej mentalnej siostrzyczki (dzięki, że go dla mnie zamówiłaś ;3).
Byłaś przyjaciółką Celty. Znałyście się od czasu, kiedy przyjechałaś do Ikebukuro, czyli jakieś dwa lata. Wtedy pomagała ci odnaleźć się w nowym środowisku. Była dla ciebie jak siostra. Ostatnio zaprosiła cię na domówkę, którą organizuje. Postanowiłaś się do niej dobrze przygotować. Obawiałaś się, że nie będziesz znała tam nikogo, prócz Celty i Shinry. Nie byłaś zbytnio towarzyska, lubiłaś spędzać czas jedynie w gronie najbliższych ci osób.
- Może poznam kogoś fajnego? - pomyślałaś i uśmiechnęłaś się.
Postanowiłaś pochodzić po sklepach w poszukiwaniu idealnej kreacji na wieczór. Byłaś zdeterminowana i przygotowana na utrudnienia, które mogą cię spotkać. Już na wstępie zauważyłaś, że w każdym sklepie są potworne kolejki.
- Celty chyba zaprosiła połowę Ikebukuro na swoją imprezę - roześmiałaś się nie zważając na dziwne spojrzenia ludzi. Taka już byłaś. Ruszyłaś dalej. Byłaś w prawie każdym sklepie, przymierzyłaś chyba wszystko - od sukienek, po kombinezony, aż po jeansy, ale nic cię nie zachwyciło.
A to za ciasne, a to za szerokie, a to za jaskrawy kolor, a to za ciemny. Chciałaś coś, co zwali cię z nóg. Pozostał już tylko ostatni sklep. Gdy kierowałaś się w jego stronę zobaczyłaś śliczną kreację. Była to koronkowa sukienka w odcieniu pudrowego różu. Od razu zapragnęłaś ją mieć. Przyspieszyłaś lekko tempo. Zapomniałaś o całym świecie, teraz liczyła się tylko ta sukienka. Nagle poczułaś ból. Spostrzegłaś, że znalazłaś się na podłodze. Byłaś tak rozkojarzona przez tę kreacje na domówkę, że przez przypadek weszłaś w jakiegoś faceta. Podał ci rękę.
- Wszystko w porządku? - zapytał.
- Tak, przepraszam, zamyśliłam się - odpowiedziałaś chłopakowi.
- W takim razie się nie martwię. Uważaj na siebie - powiedział i uśmiechnął się.
Odwzajemniłaś jego uśmiech. Wydawało ci się, że skądś go znasz. Był to wysoki blondyn w stroju barmana. Stałaś tak jeszcze chwilę zastanawiając się kim on jest.
- Zaraz, sukienka! - przypomniałaś sobie o kreacji na dziś wieczór. Weszłaś więc do sklepu, znalazłaś swój rozmiar i przymierzyłaś ciuch.
- Leży jak ulał - pomyślałaś - biorę!
Choć sukienka do tanich nie należała kupiłaś ją bez najmniejszego wyrzutu sumienia. Stwierdziłaś po prostu, że prezent dla samej siebie jest czasem wskazany, a ty dawno nic ładnego sobie nie kupiłaś. Ucieszona podążyłaś do domu, by przygotować się na imprezę. Gdy tylko weszłaś do środka, uświadomiłaś sobie, że do domówki zostało tylko półtorej godziny. Ty jednak zamiast panikować postanowiłaś wziąć się do pracy. Ubrałaś się w swoją nową kreację i zrobiłaś makijaż. Nie lubiłaś się zbytnio malować, robiłaś zazwyczaj małe korekty, ale dzisiaj mogłaś sobie pozwolić na więcej. Makijaż nie był mocny, lecz ty od razu czułaś się pewniej. Założyłaś szpilki, wzięłaś torebkę i wyruszyłaś na domówkę. Od ciebie do Celty nie było daleko, raptem dwadzieścia minut pieszo, więc szybko dostałaś się na miejsce. Byłaś chwilę wcześniej, lecz o dziwo było już sporo osób. Czułaś się lekko nieswojo, bo tak jak przypuszczałaś, nie znałaś nikogo prócz Celty i Shinry. Przywitałaś się z gospodynią i usiadłaś na kanapie. Po chwili zaczęła się impreza, a ty miałaś mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo chciałaś się trochę wyluzować i potańczyć, lecz z drugiej strony miałaś jakąś blokadę wewnętrzną. Wstałaś i ruszyłaś w stronę stolika, by się czegoś napić. Nie miałaś ochoty na alkohol, więc wybrałaś sok pomarańczowy. Nim zdążyłaś wziąć łyk poczułaś dotyk na ramieniu. Odwróciłaś się. To był ten blondyn z rana! Powoli przypomniałaś sobie kim jest.
- Zaraz, zaraz...to przecież...Shizuo Heiwajima, najsilniejszy człowiek Ikebukuro! - pomyślałaś.
- Cześć, na pewno nic ci się nie stało przy upadku? - zapytał.
- Nie, nic, wszystko jest dobrze - powiedziałaś i uśmiechnęłaś się do niego.
Coś cię w nim intrygowało. Choć był bardzo silny, wydawał się być opiekuńczy. Poczułaś, że chcesz by opiekował się tobą na codzień.
- Przepraszam, nie przedstawiłem się. Jestem Shizuo Heiwajima - powiedział.
- (IMIĘ) (NAZWISKO) - przedstawiłaś się chłopakowi - miło mi cię poznać - dodałaś.
Blondyn wydał się być spięty. W końcu wydukał:
- Masz może ochotę pójść ze mną na kawę? Już dzisiaj rano mi się spodobałaś, ale miałem odwagi zapytać...
Serce zaczęło bić ci szybciej. Zawsze myślałaś, że jesteś nieatrakcyjna, choć ludzie czasem mówili ci, że jesteś bardzo ładna. Miałaś dość niską samoocenę, choć teraz jakby ją odbudowywałaś. Chłopak podobał ci się i wydawał się być sympatyczny.
- Może nie jestem aż taka do niczego? - pomyślałaś.
- Chętnie, to kiedy? - odpowiedziałaś blondynowi.
- Jutro o 16.00? - zapytał.
- Pasuje - powiedziałaś zadowolona.
- Teraz chodźmy tańczyć, bo przegadamy całą imprezę! - wykrzyknął radośnie Shizuo i pociągnął cię w stronę tańczących. Zauważyłaś, że nie jesteś już taka spięta. Gdyby nie blondyn pewnie przesiedziałabyś całą domówkę na kanapie. Bawiłaś się z nim świetnie. Tańczyliście całą noc, a z każdą minutą czułaś, że podoba ci się jeszcze bardziej. Chyba się zakochałaś. Impreza dobiegała końca. Już miałaś wychodzić, lecz Shizuo złapał cię za rękę.
- Odprowadzę cię - powiedział.
Po chwili byliście na dworzu. Robił się już świt, a promienie wychodzącego słońca wpadały w kosmyki włosów chłopaka, przez co wyglądały jak grzywa lwa. Zapatrzyłaś się na niego.
- Coś się stało? - zapytał.
- Wszystko jest okej - powiedziałaś - nadzwyczajnie okej.
Shizuo roześmiał się. Dotarliście pod twój dom. Byłaś zmęczona, ale nie miałaś ochoty się z nim rozstawać. Ten chłopak sprawił, że czułaś się beztrosko.
- Jesteśmy. Nie będę musiał się martwić, czy bezpiecznie dotarłaś. Lecę do siebie - powiedział, po czym pochylił się nad tobą i cię lekko pocałował - do jutra.
- Do jutra - odpowiedziałaś i skierowałaś się w stronę domu.
Byłaś zszokowana, ale szczęśliwa. Przez niego nie mogłaś spać. Zanurzyłaś się w świecie marzeń. Tego dnia już nie zasnęłaś, ciągle rozmyślając o Shizuo.
I tym uroczym akcentem kończymy dzisiejszego readerka. Mam nadzieję, że się podobało. Korzystając z okazji chciałabym złożyć wszyskim najserdeczniejsze życzenia, zdrowych ,pogodnych, spędzonych w gronie rodzinnym Świąt Wielkanocnych. Do następnego razu!
~ Ayame
CZYTASZ
Readerki
RomanceSą to one - shoty typu x reader. Można je zamawiać w komentarzach. Po więcej informacji zajrzyjcie do wstępu ^ ^ Tytuły, z których przyjmuję zamówienia: - Fairy tail, - Yuri!!! on Ice -Durarara!! - Noragami - Ao no exorcist, - Diabolik Lovers - Aka...
