40

1.3K 70 38
                                        

******
Teraz informacja jako pierwsza...
JESTEŚCIE NIESAMOWICI! 2K W TAKIM CZASIE WOW😍 ZE
WZGLĘDU NA TO DODAJE JESZCZE JEDEN I W NIECO INNEJ FORMIE😏 MAM NADZIEJĘ, ŻE SIĘ SPODOBA! LOVE! XXX


Co zrobił, gdy zrozumiał co powiedział?

Harry: Wybiegłem z domu szukając [T.I]. Kiedy zrozumiałem co powiedziałem miałem ochotę zapaść się pod ziemię. Przecież ja ją tak kocham! Krzyczałem jej imię. Niestety bezskutecznie... W końcu zobaczyłem ją siedzącą na ławce. Podbiegłem do niej. Usiadłem obok i złapałem ją za ręce.
H: [T.I], kochanie. Przepraszam! To nie prawda skarbie. Kocham cię!
Powiedziałem i pocałowałem ją co po chwili odwzajemniła.

Louis: Wstałem od stołu i poszedłem w stronę [T.I]. To źle zabrzmiało. Bardzo źle... Zobaczyłem, że stoisz przy oknie w naszej kuchni. Podszedłem do niej od tyłu i przytuliłem.
Lekko dgrnęła, ale szybko odwróciła się w moją stronę.
Ty: Zostaw mnie! Podobno nie masz czasu!
L: Marcheweczko przepraszam. To nie miało tak zabrzmieć...
Ty: Ale zabrzmiało!
L: Przepraszam. Obiecuję, że nigdy już się do ciebie tak nie odezwę. Kocham cię
Ty: Ehh też cię kocham głuptasie

Liam: Zobaczyłem jej mokre od łez policzki i zrobiło mi się głupio. Jak mogłem tak powiedzieć!? Złapałem jej ramiona i mocno przytuliłem, ale dziewczyna się wyrwała.
Ty: Nie dotykaj tak beznadziejnej osoby jak ja!
Powiedziała oschle i mi zrobiło się bardzo głupio.
L: Proszę cię. Nie chciałem tak powiedzieć...
Ty: Ale powiedziałeś.
L: Wiem dlatego przepraszam. To ja zachowałem się beznadziejnie...
Ty: To akurat prawda.
L: Wybaczysz?
[T.I] lekko się uśmiechnęła i pokiwała głową na "tak"

Niall: Patrzyłem jak krzyczysz i wymachujesz rączkami. Patrzyłem w twoje piękne oczy i żałowałem tego co powiedziałem...
Niall: [T.I] nie krzycz! Przepraszam.
Ty: Po co?! Żebym dalej cię wkurwiała?!
N: Nie... To było nieodpowiednie słowo... Nie to chciałem powiedzieć.
Ty: Ale powiedziałeś!
N: księżniczko nie chcę się z tobą kłócić, wolę używać usta w innym celu...
Powiedziałem i złączyłem nasze usta w namiętnym pocałunku. Dziewczyna po chwili oddała go i zarzuciła dłonie na mój kark.

Zayn: Pobiegłem pod drzwi łazienki i waliłem krzycząc
Z: [T.I] otwórz mi!
Ty: Po co?! I tak mnie już nienawidzisz!
Usłyszałem twój zapłakany głos.
Z: Lala ja cię kocham! To przez emocje!
Ty: Idź stąd!
Z: Otwórz!
Ty: Spieprzaj!
Zayn: Chodź...
Ty: Pieprz się!
Zayn: Tylko z tobą kochanie.
Po krótkiej chwili usłyszałem przekręcanie klucza w drzwiach.
Szybko wziąłem cię w ramiona i mocno do siebie przytuliłem.
Z: Przepraszam.
Powiedziałem i zaniosłem nas do sypialni...

One Direction- preferencjeOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz