Ja jestem grażynka a moja ksionszka jest o takim lódziu ktury biega po łonce i ma głembokie pszemyślenia
Byłam na dwożu po czym pszyszła do mnie mama i walneła mnie patelniom w łep i kazała mj zjeźć naleśniki no to poszedłam sie narzreć i poszłam nad jezioro. Albo kurwa może nie wiem co to było ale dópe zanóżyłam i takie zimne to było i mi smutno sie zrobiło bo nikt mnie nie lubi i jesteśmy dziećmi moża
