②⑤

1.7K 85 52
                                        

Publikując post z wczorajszej sesji, byłam w trakcie jazdy do mieszkania hotelowego, w którym zatrzymali się chłopcy. Może trochę oszukałam Luke'a z datą mojego przyjazdu, ale uznajmy to za 'niespodziankę'. Tak naprawdę chcę po prostu sprawdzić czy mnie nie okłamuje i nie zabawia się za moimi plecami z Sierrą, która swoją drogą wygląda na bardzo chętną do takiego wyskoku.

─ Już jesteśmy ─ powiedział kierowca.
─ Dziękuję za jazdę ─ Uśmiechnęłam się do niego, podając wyznaczoną kwotę i zabrałam swoją walizkę.

Wysiadłam z samochodu i ruszyłam w stronę hotelu. Podeszłam do recepcji, prosząc o kartę do pokoju chłopaków, jednak pani recepcjonistka odmówiła zrobienia tego.

─ Przepraszam, ale chyba czegoś nie rozumiem. W tym pokoju znajduje się mój chłopak, który mówił, że wpisał moje nazwisko, dzięki czemu dostanę tą kartę ─ odparłam.
─ Widocznie pani chłopak zapomniał nas poinformować nas o pani, ponieważ nie mam żadnego takiego zgłoszenia. Pani wybaczy, ale nie mogę dać pani karty ─ wytłumaczyła strasza kobieta.
─ W porządku, w takim razie poproszę pokój obok ─ Powiedziałam, na co się recepcjonistka uśmiechnęła. No tak. Kolejny klient równa się gotówka.

Wywróciłam oczami, odbierając swoją kartę. Kiedy zapłaciłam za pokój, w końcu mogłam ruszyć w stronę windy. Byłam zmęczona po kilkugodzinnym locie, jednak nie mogłam przegapić okazji, aby dowiedzieć się kim tak naprawdę jest Sierra dla Luke'a. Wychodząc z windy, rozejrzałam się czy żaden z chłopaków nie wyszedł z pokoju. Korytarz był pusty, dlatego zadowolona szybkim krokiem ruszyłam w stronę swojego pokoju. Otworzyłam go, wstawiając tam tylko walizkę. Wyszłam z pomieszczenia, zamykając go i zapukałam do pokoju chłopaków. Otworzył mi Mike.

─ Ingrid?
─ Tak, to ja. Mogę wejść? ─ Zapytałam, jednak nie poczekałam na odpowiedź i sama się wprosiłam.

Ominęłam Clifforda, idąc do salonu, w którym słyszałam śmiechy oraz muzykę. Kiedy przekroczyłam próg pokoju, poznałam swoją odpowiedź.

─ Wiedziałam! No cholera wiedziałam! ─ zaczęłam krzyczeć. ─ Czułam, że powinnam przyjechać bez zapowiedzi!

Luke słysząc mój głos, odsunął się od Sierry i spojrzał na mnie przerażony. Ewidentnie nie spodziewał się takiej zagrywki z mojej strony.

─ Ingrid, wyjaśnię to ─ Zaczął, ale przerwałam mu.
─ Co tym razem mi chcesz wcisnąć Luke? Może graliście w 'prawda czy wyzwanie', albo po prostu było pomiędzy wami tak mało miejsca i Sierra wylądowała swoimi ustami na twoich?! Hmm...dawaj Luke, powiedz co takiego się wydarzyło? ─ odparłam wściekła.

Hemmings zamilkł, co spowodowało u mnie prychnięcie. Podeszłam do nich, patrząc chłopakowi prosto w oczy. Złapałam Sierrę za brodę, uśmiechnęłam się, a następnie mocno uderzyłam. Tak, że spadła z fotela. Zadowolona z siebie, wyprostowałam się i dumnym krokiem opuściłam ich pokój.

"Oboje pożałują"


╔══════════╗
Dawno nie pisałam opisowych rozdziałów, więc wybaczcie, ale wyszłam trochę z wprawy.

Miłego dnia, skarby 💛
╚══════════╝

You're Mine Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz