Pierwsza bójka

249 10 12
                                    


Boże, Chanyeong, czy ty chociaż raz nie możesz po prostu się zamknąć?~ zapytał Hyunjin zdenerwowany

Nie umiem. Ciekawi mnie, jak bardzo dobre jesteście hahah. Może się przekonamy na ile was stać?~Powiedział chłopak z zadziornym uśmieszkiem i zaczął podchodzić do mnie i Raebin.

Wyglądał na mięśniaka, miał ciemne włosy, brązowe oczy, i również miał na sobie żółty mundurek, w którym wyglądał całkiem nieźle.

Przestraszyłyśmy się i patrzyłyśmy na siebie z Raebin, i pomyślałam sobie:

No super pierwszy dzień a tu już takie coś, wspaniale!

Kiedy był coraz bliżej, Changbin z Hyunjin'em stanęli w naszej obronie.

Chłopak zaczął się śmiać i mówić, że stoją w obronie, jakiś niewinnych dziewczynek, które są bezużyteczne i kompletnie nie potrzebne tutaj.

Uderzył Hyunjin'a.

Nie ukrywam, gotowało się we mnie a, że mam zdolności samoobrony i umiem się bić, poradzę sobie z tym wpatrzonym i pewnym siebie kretynie, który nie wie z kim zadziera.
Może i wyglądam na niewinną, ale pożałuje tego co zrobił.

Odepchnęłam Changbin'a na bok.

Chłopak zaczął się śmiać, i chciał mnie uderzyć, ale na próżno, bo zanim podniósł rękę wylądował na ziemi. Nadepnęłam na jego klatkę piersiową i powiedziałam;

Może i wyglądam na niewinną, bezużyteczną i niepotrzebną dziewczynkę, ale uwierz nie ze mną te numery~powiedziałam z zadziornym uśmieszkiem.

A i jeszcze jedno. Tknij jeszcze raz któregoś a pożałujesz.~dorzuciłam i nadepnęłam mocniej na jego klatkę piersiową, po czym jękną z bólu, i uderzyłam go w twarz.

Chłopak wstał i uciekł. Widać jaki jest odważny. Inni się śmiali, że dostał od dziewczyny.

Changbin i Hyunjin stali osłupiali, nie dowierzali, że tak pozbyłam się Chanyeong'a, w taki sposób.

Hyunjin, w końcu zapytał;

OMG!!! Ćwiczysz coś?~zapytał podekscytowany

Emmm.... W Polsce, w szkole, byłam w klasie policyjnej, i uczyliśmy się samoobrony oraz bicia się, więc mam pewne zdolności.~ powiedziałam z lekkim uśmiechem

To ja się zaczynam Ciebie bać hahaha~powiedział rozbawiony

Ja również~dorzucił Changbin

Po tym wszystkim, powiedziałyśmy chłopakom, że musimy iść i, że bardzo dziękujemy za pomoc. Stwierdzili, że nas odprowadzą do domu. Nie ukrywam to bardzo miłe z ich strony.
Przez całą drogę rozmawialiśmy i wygłupialiśmy się, było naprawdę super i świetnie się bawiłam.
Jak już byliśmy pod naszym mieszkaniem, chłopaki pożegnali się z nami, i gdy odchodzili pomachałyśmy im. Oddali gest i rozeszli się w swoich kierunkach...

‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡‡

Dzień doberek! Jest już 6 rodział!! Mam ogromną nadzieję, że będzie Wam się super czytało.

Miłego dnia !!! 💗

Never stop believing | ZAKOŃCZONE Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz