ciemność
moje oczy przysłonił mrok
usłyszałam tylko dźwięk
ostatni które wydało moje serce
zanim pękło.
pustka
nie słyszę nic
nie widzę nic
nie czuję nic
Jestem nikim
a teraz chodzę
jakby bladsza
i może trochę mniej szczęśliwa.
chodzę tymi samymi ulicami co oni
ale nigdy nie dojdę tam gdzie oni
koniec
modlę się o koniec
taki szczęśliwy,
bez bólu dla każdego
taki miły,
bo ostatni
ostatni
ostatni
ostatni
ostatni raz dotykały mnie jego ręce
ostatni raz brzydząc się siebie.
odejście będzie niczym inwokacja
będzie dla mnie wszystkim
nie
nie
dam
rady
