[Liczba słów: 2052]
Biel.
To pierwsze co Taehyung zobaczył po otworzeniu oczu.
Białe ściany. Biała podłoga. Białe drzwi i łóżko. Biały stolik stojący na środku białego pokoju z parą białych krzeseł po obu stronach mebla.
Nastolatek przetarł pięściami oczy, by pozbyć się resztek snu i podniósł się do pozycji siedzącej. Gołe stopy opuścił na chłodne kafelki i rozejrzał się dookoła, a przez piekielny ból głowy i rażącą biel musiał przymrużyć oczy. Zaczął skanować wzrokiem każdy centymetr niewielkiego pokoju, nadal będąc nie do końca świadomym co się dzieje. Jego uwagę przyciągnęło wielkie lustro na jednej ze ścian, najpewniej weneckie. Podniósł ociężałe ciało z twardego materaca i powolnym krokiem podszedł do szyby. Jego szuranie nogami było jedynym dźwiękiem w pomieszczeniu.
Chwilę przyglądał się intensywnie swojemu odbiciu, próbując dostrzec, co tak naprawdę kryło się po drugiej stronie. Nie był zdziwiony, że jedyne co zobaczył, to swoje podkrążone oczy i roztrzepane włosy. Ułożył więc jedną dłoń w pięść, będąc gotowym do uderzenia w grube szkoło, gdy nagle drzwi za nim otworzyły się, a do środka wszedł stary mężczyzna w białym fartuchu.
— Nie ma potrzeby wyżywania się na lusterku, Panie Kim — zagadał z przyjaznym uśmiechem, zasiadając od razu do stolika znajdującego się na środku pokoju — No dalej — wskazał na miejsce przed sobą i zaśmiał się do siebie — siadaj, nie gryzę.
— Kim jesteś? — zapytał podejrzliwie, ignorując wcześniejsze słowa nieznajomego.
— Tego na razie nie mogę zdradzić — odpowiedział miło i kolejny raz pokazał dłonią na wolne krzesło — Usiądź, a wszystko ci wytłumaczę — widząc wahanie nastolatka, mówił dalej — Czym szybciej zaczniemy, tym szybciej dowiesz się, gdzie jesteś i co tu robisz. No dalej! Rach-ciach-ciach!
Blondyn, nadal sceptycznie nastawiony, podszedł powoli do stolika i czujnie obserwując mężczyznę, zasiadł na wyznaczonym miejscu.
— Okej — Taehyung rozłożył ręce — Siedzę. Teraz mów co tu robię.
— Oczywiście — nieznajomy uśmiechnął się, kręcąc głową w zadumie — Ale najpierw zadam ci kilka pytań — oznajmił, a widząc, że nastolatek zamierza się odezwać, szybko dodał — to zajmie minutkę, obiecuje.
Taehyung zmarszczył brwi, nadal nieufny dla mężczyzny.
"Będę ci mierzył czas staruchu" pomyślał, krzyżując ręce na piersi.
— Zgoda — odezwał się blondyn po chwili — Ale potem mówisz mi o wszystkim.
— Naturalnie — po raz kolejny posłał chłopakowi życzliwy uśmiech — A teraz bez zbędnego przedłużania - ja zadaję pytania, a twoim zadaniem jest tylko siedzieć i na nie nie odpowiadać.
— "Nie odpowiadać"?
— Dokładnie. Bułka z masłem, co? — odpowiedział przyjaźnie, na co Taehyung zmarszczył brwi.
"Co do cholery? Czy on sobie robi ze mnie jaja? Typ jest stuknięty."
— To bez sensu... — powiedział po chwili pod nosem nastolatek, co mężczyzna postanowił zignorować.
– Okej — starzec klasnął w dłonie — Zaczynamy. Najpierw coś prostego. Jak masz na imię? — zadał pytanie i spojrzał blondynowi prosto w oczy z uśmiechem na ustach. Taehyung za to gapił się na niego jak na wariata, nie odzywając się ani słowem. Sekundę później starzec pokiwał głową, zapisując coś w swoim notatniku — Dobrze, następne pytanie — zaczął znowu — Mieszkasz sam z mamą? — Nieznajomy cały czas uśmiechając się, nie odrywał wzroku od nastolatka. Ten za to siedział odchylony na oparciu krzesła, nadal ze skrzyżowanymi dłońmi na piersi i niezadowoloną miną — Okej, świetnie ci idzie. Skończmy już tę rozgrzewkę — powiedział, unosząc teraz tylko jeden kącik ust, układając je w już nie tak miły uśmieszek — Co dokładnie stało się wtedy w metrze? — Blondyn otworzył szerzej oczy na nagłe pytanie, a jego usta zaczęły ruszać się z góry na dół próbując utworzyć jakieś słowa, które finalnie nie ujrzały światła dziennego, bo nim nastolatek zdążył się odezwać, starzec zaczął mówić dalej — Od kiedy wiesz o swoich mocach? Co wiesz o swoich mocach? Po czyjej stronie stoisz? Jakie są twoje zamiary? — Z każdym kolejnym pytaniem, Taehyung czuł się coraz bardziej przytłoczony. W jego głowie pojawił się nieznany ból, tak jakby wszystkie jego myśli i wspomnienia były naraz przeszukiwane. Przed oczami zaczęły pojawiać mu się nagle losowe momenty z jego życia, a w uszach słyszał jedynie irytujące piszczenie.
CZYTASZ
red academy || taekook
FanfictionTaehyung trafia do szkoły dla nastolatków z nadzwyczajnymi zdolnościami, by potem móc zostać superbohaterem i ratować świat. Tyle tylko, że on w sumie nie chce nim zostać, a o swoich mocach dowiedział się dosłownie przed chwilą. Wisienką na torcie...
