Na zamówienie NapierdolonaJinksem i bubbleyunaa
Czekałam cierpliwie na swoją kolej w kolejce do kas. Choć może cierpliwe to za dużo powiedziane. Zaczęłam cicho stukać paznokciami o produkty w moich rękach. Po następnych pięciu minutach nadeszła moja kolej, a ja najszybciej jak się dało zapłaciłam i wyszłam nie mówiąc chyba nawet do widzenia kasjerowi. Już jedno złamanie zasady moralnej tego dnia. Skierowałam się do domu mojego przyjaciela, który był niedaleko. Prosił mnie o spotkanie, a ja się zgodziłam mimo iż miałam inne plany, ale czego się nie robi dla przyjaciół. Weszłam do budynku, a później do windy i na klatkę. Jakby nie patrząc to zabawne, że mam klucze do budynku, ale nie do mieszkania. Przycisnęłam dzwonek i czekałam aż ktoś mi otworzy. Po paru sekundach ujrzałam współlokatora mojego przyjaciela, chyba nazywał się Minho, ale nie dałabym sobie za to ręki uciąć.
- Hej - niemalże wyszeptał i odsunął się, abym mogła wejść.
- Hej - uśmiechnęłam się w jego stronę, ale jego już nie było.
Nie dziwiło mnie już jego zachowanie. Pojawiał się, a parę sekund później znikał, cały czas szeptał, jakby ktoś niepożądany mógł usłyszeć jego słowa, zawsze patrzył się w ziemię, a jak spotykałam go w większym gronie na mój widok nagle milkł, uśmiech znikał z twarzy i non-stop wychodził gdzieś, najczęściej mówił, że do toalety. Jak to mówiła moja mama: Na świecie są dziwni ludzie i trzeba ich zaakceptować, niekoniecznie znać i lubić. Najdziwniejsze było jednak to, że mój przyjaciel nie chciał nawet wierzyć w to co mówię. Uważał, że Minho jest kompletnie inny, ale po paru spotkaniach z nim i ze mną uwierzył. Wspólnie uważamy, że po prostu mnie nie lubi, a ja się mu nie narzucam. Osobiście nic do niego nie mam i może bym go nawet polubiła, ale jak on nie chce to nic się nie dzieje. Zapukałam do drzwi pokoju SooHwan'a po czym weszłam. Zauważyłam go siedzącego przy komputerze po przeciwnej stronie pokoju w stosie książek i notatek.
- Hej - rzuciłam, ale odpowiedziała mi cisza. Postanowiłam się tym nie przejmować, w końcu każdy może być zajęty.
Usiadłam na łóżku i wyjęłam z torebki żelki zakupione chwile wcześniej w sklepie. Siedziałam tam jakieś ponad dziesięć minut w zupełnej ciszy przerywanej tylko cichym skrobaniem długopisu o kartkę, przewracania stron książek i wystukiwaniu liter na klawiaturze komputera. Skierowałam swój wzrok na okno. Mimo iż było w trzech czwartych zasunięte widać było piękne świecące słońce. Pogoda była piękna.
- Um...Hwanie? - odpowiedział mi cichy pomruk. - Może byśmy wyszli na pole, co?
Nic, cisza.
- Pojeździlibyśmy na wrotkach lub rolkach. Zjedli lody i spędzili miło popołudnie?
Znowu cisza. Powoli zaczęło mnie to irytować mimo iż z natury jestem cierpliwą osobą.
- Hwanie, test z geografii mamy za trzy dni. Ja nawet nie zaczęłam się uczyć. Skorzystajmy z pięknej pogody i pouczmy się razem wieczorem. Co ty na to?
Soo poruszył się na krześle, co wywołało uśmiech na mojej twarzy.
- No i super! - wstałam z łóżka. - Mam wrotki w plecaku, a twoje rolki chyba są w szafie prawda?
- Odwal się ode mnie rozumiesz?! - SooHwan gwałtownie wstał z krzesła. - Nie mam pojęcia po co Cię tu zapraszałem. Marnujesz tylko mój cenny czas na który i tak nie zasługujesz!
Byłam w dość mocnym szoku. Nikt jeszcze czegoś takiego do mnie nie powiedział ani tym bardziej tak głośno nakrzyczał. Po prostu stałam tam i patrzyłam się w okno.
CZYTASZ
Kpop - One Shoty
De TodoTak jak w tytule będą się tu znajdywać one shoty z idolami, idolkami, solistami lub solistakmi z kpopu^^
