20 DWADZIEŚCIA | WYZNANIE

412 24 11
                                    



-nie sądziłem, że tym razem zabierzesz mnie do restauracji- blondyn rozejrzał się po pomieszczeniu, w którym siedzieli. Stoły przyozdobione płatkami róż oraz zapachowymi świecami, lampiony zwisające z sufitu oraz piękne obrazy na ścianach nadawały temu miejscu niezwykły klimat. Luhan uśmiechnął się delikatnie, obserwując salę. 

-widzisz? Umiem zaskakiwać- zaśmiał się cicho, gdy blondyn spojrzał na niego ponownie.

-dziękuję- wyszeptał, spoglądając prosto w oczy Sehuna.

-podziękujesz, jak skosztujesz ich jedzenia- podstawił mu kartę dań pod nos.- wszystko, co tutaj podają jest przepyszne- stwierdził, przeglądając menu. 

-więc. . .jest coś, co polecasz? Najlepsze danie?- zagadnął, nie odrywając wzroku od karty.

-hmm. . .zależy na co masz ochotę, aniele- odparł.- coś słodkiego, czy słonego? Danie mięsne, czy może makaron?

-oh. . .nie myślałem nad tym- zaśmiał się uroczo.- powiedz mi, co lubisz, a ja zastanowię, czy mam na to ochotę- przygryzł wargę.

-przyrządzają tutaj bardzo dobry grillowany stek wołowy z frytkami stekowymi i masłem czosnkowym- zaproponował.- bardzo lubię też lasagne z sosem bolońskim i sałatkę z pieczoną kaczką, orzechami włoskimi, winogronami, cytrusami i sosem malinowym

-ty i sałatka?- zaśmiał się cicho.

-są wyjątki- przyznał i również się zaśmiał.- więc jak? Zachęciłem cię do czegoś?- poruszył zabawnie brwiami, w zamian słysząc cichy chichot blondyna.

-um. . .sałatka z pieczoną kaczką brzmi dobrze- pokiwał głową.- wezmę do tego jeszcze frytki stekowe- dodał, a brunet kiwnął jedynie głową. Podniósł dłoń, a po chwili do ich stolika podszedł elegancko ubrany kelner.

-witamy serdecznie, państwa, w naszej restauracji- kiwnął głową.- co zechcieliby państwo zamówić?

-grillowany stek wołowy z masłem czosnkowym, sałatkę z pieczoną kaczką, orzechami włoskimi, winogronami, cytrusami i sosem malinowym, dwa razy frytki stekowe i dwie lampki czerwonego wina- zamówił, a mężczyzna kiwnął głową.

-państwa zamówienie będzie gotowe do pół godziny- powiedział na pożegnanie i odszedł od ich stolika, pędząc do kolejnego. 

-oh, nie mogę się doczekać, kiedy tego skosztuję- westchnął, a Sehun uśmiechnął się lekko, spoglądając na dłoń Luhana. Oblizał usta i delikatnym ruchem schwytał jego dłoń, która leżała płasko na blacie. Blondyn uniósł swój wzrok na mężczyznę, po czym przeniósł go na ich złączone dłonie. Na jego usta wpłynął delikatny uśmiech, a na policzkach pojawiły się delikatne rumieńce.- Hunnie, dziękuję, że rozmawiałeś z Chanyeolem. . .o Baekhyunie

-uh. . .skąd wiesz?- mruknął nieco zażenowany.

-Baekkie mi opowiadał- przyznał.- podsłuchał waszą rozmowę i zakończył znajomość z tym parszywym dupkiem- warknął na samo wspomnienie o wysokim brunecie z odstającymi uszami. 

-chciałem, by w końcu przejrzał na oczy- kreślił wzorki na skórze młodszego, powodując u niego gęsią skórkę.- kiedyś się przyjaźniliśmy, więc pomyślałem, że rozmowa mu coś uświadomi- mruknął.

-myślę,. . .myślę, że Chanyeol mógł się zakochać w Baekhyunie- wyznał, a Sehun zmarszczył brwi.

-skąd takie domniemania?

-przyszedł do niego z kwiatami ostatnio- westchnął.- przepraszał go i wyznał, że się w nim zakochał- skrócił całą sytuację.

-uh. . .nie sądziłem, że Chanyeol kiedykolwiek się zakocha- wypchnął językiem policzek.- zawsze był w związkach bez zobowiązań- wyznał, a Luhan pokiwał głową.- co na to Baekhyun? Jak zareagował na jego wyznanie?

𝓁𝑜𝓋𝑒  𝓁𝑒𝓉𝓉𝑒𝓇𝓈  • 𝓈𝑜𝓅𝑒Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz