Rozdział 1

36 9 7
                                        

         Część wszystkim che wam opowiedzieć historię...moją dziwną historię. Chodzę do szkoły średniej i mam 16 lat. Drugi rok właśnie się zaczyna jutro. I w ten rok miało się wszystko zmienić.

- Kochanie! Zejść już na dół.
- Ale mamo ja w tym nigdzie nie pujde!- krzyczy z pokoju na górze.
- Nie przesadzaj choć!
Weszła niska jasno brązowo włosa dziewczyna.
- Mówiłam to jest straszne.
- Nieee, trzeba tylko ci tą spódnice poprawić.

Zapomniałam wam powiedzieć o jednej żeczy. Gdy miałam 8 lat mój tata...umarł na raka. Mama boleśnie to przeżyła. Mi też nie było łatwo bo bardzo go kochałam.

- Nie ma szans idę w spodniach.
- W spodniach nie znajdziesz sobie chłopaka a ja nie będę mieć wnuków.
- Mamo! Mam 16 lat, mam czas.
- Ohh wierz mi ten czas szybko ci minie.
- Dobra idę na górę. Popisać.
- Dobrze.
Jasno włosa dziewczyna weszła na górę do swojego pokoju. Był w nim bajzel tak duży że można by było zgubić kota albo psa.
- Ehh dobra zaczynamy rozmowę i książkę. (Jak coś ona pisze książkę na whattpad tak jak my wszyscy)
Na laptopie pojawiła się informacja że ktoś dzwoni to była Ana jej najlepszą przyjaciółka.
- Hej Ana co u ciebie?- zobaczyła Anę płaczącą.- Ana!? Co się stało!?
- A nic nic mam problem z takim jednym...
- Z kim!? I co ci zeobił!? Jeśli to Adam ten twój szurnienty ex...
- Nie! To nie on...to taki jeden hejter...
- Jaki ma nick? Bo wiesz ja go mogę namierzyć. Nikt nie będzie hejtował mojej kumpeli na YouTube.
- Dobra powiem ci nick ale zrobisz to o co cię proszę...okej?
- Okej masz moje słowo.
- Namierzysz go, skasujesz jego wpisy z pod wszystkich filmików, i usuniesz mu konto.
- No jasna sprawa...da się załatwić.

O jeszcze jedno jak miałam 6 lat i byłam w zerówce to tatę skazali na rok do więzienia. Bo włamał się na konto prezydenta i ukradł 590 tyś. I tak dostał mały wyrok. Jak miałam 7 lat nauczył mnie hakować byłam taki hakerem i tak mnie zawsze nazywał.
Aż dziw że mi się udało zapamiętać jego lekcje.

- Dzięki jesteś kochana.
- Nie ma sprawy kocham cię, zny się od dziecka wiem że gdybyś była hakerem zrobiłabyś dla mnie to samo.
- O mama idzie muszę kończyć.
- No to paa, do jutra zobaczymy się na rozpoczeńciu.
- No pa.

Sposób na HejteraOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz