"Paniczu... Paniczu, dojechaliśmy"
Czyjaś ręka dotykała mnie miło po głowie. Otworzyłam oczy i zobaczyłam panią ubraną na służącą z prostym kokiem próbującą mnie obudzić. Kazała mi ona wstać i wyjść z karocy w której się znajdowałam. Gdy z niej wyszłam, zaprowadziła mnie do dużej willi gdzie podobno czekali na mnie rodzice. Przeszliśmy przez bramę przy której stał strażnik, pomachał mi i skłonił się na powitanie. Odmachałam mu i poszłam dalej. Widocznie byłam tym razem w ciele dziecka, chłopczyka. I jak ja mam teraz znaleźć kwiat w środku lasu z takim słabym ciałem. Weszłyśmy przez wielkie drzwi wejściowe a tuż za nimi czekała nam mnie pani która podbiegła i mnie przytuliła. To pewnie była matka tego chłopca, z tyłu stał prawdopodobnie jego ojciec. Gdy matka przestała mnie przytulać, podbiegłam do ojca a on wziął mnie na ręce. Zaprowadzili mnie do pokoju jakiegoś dziecka, to był pewnie "mój" pokój, i dali mi prezent nie wiadomo dla czego. Rozpakowałam go, oczywiście udając reakcję dziecka, i podziękowałam im, uściskałam i poszłam się bawić.
Czas mi bardzo miło mijał w tym życiu, zaczęłam się zastanawiać czy nie zostać dzieckiem i nie wypełniać tej całej misji. Za każdym razem, gdy o tym myślałam zdarzały mi się wypadki więc szybko zrezygnowałam z tej myśli wiedząc, że z bogami lepiej nie zadzierać. Prowadziłam jednak dość normalne życie dziecka, czas szybko mijał, wszyscy byli mili, zwłaszcza strażnik który mi pomachał na początku, bardzo się z nim przybliżyłam. Nie miałam za bardzo jak kontynuować poszukiwań w swojej sytuacji, zwłaszcza że nie wolno mi było wychodzić poza mury willi. Była tam duża biblioteka, ogrody, pełno rzeczy którymi można się zająć, lecz naprawdę brakowało mi swobodnego wychodzenia.
Pewnego dnia pomyślałam sobie, że mogłabym skorzystać z mojej postawy i zapytać się o coś strażnika. Nie wiedział nic o magii ani żadnym kwiecie lecz pozwolił mi wyjść za mur, co było bardzo dziwne ponieważ mógł przez to stracić pracę, ale mi to nie przeszkadzało. Powiedział mi abym wróciła za tydzień pomiędzy południem a pierwszą ponieważ większość służby miała wtedy przerwę i łatwiej będzie mi się wymsknąć.
Tak więc korzystałam z życia dziecka w ogromnym pałacu odliczając dni do ucieczki.
CZYTASZ
Kwiat
ActionW świecie pogrążonym w wojnie od paru wieków, istnieje jeden sposób by przywrócić pokój, znaleźć kwiat w którym się znajduję uśpiona Roza, bogini harmonii. Pewna zabłąkana dusza dostaje szansę aby ją przywrócić do życia. Zmuszona przez bóstwo musi w...
