12 Kwietnia 2022
Złote włosy przemykały pomiędzy jego palcami, a światło magicznie współgrało z ich jasnym odcieniem, tworząc niesamowitą otoczkę. Zamruczała z zadowoleniem, przymykając powieki. Uwielbiała, gdy ją dotykał w ten sposób. Oboje to wiedzieli. To było jego swoistą drogą do oddaniu się chwili zapomnienia, a dla niej upragnioną rozkoszą czułości. Przechyliła głowę do tyłu, dając mu większy dostęp do kolejnych posuwistych ruchów. Magiczna bańka, która ich otaczała w tej jednej chwili, była niezmącona niczym...
- Moglibyście wreszcie skończyć? - Tomura westchnął ciężko, drapiąc ramię. - Mruczenie Togi drażni mnie.
Dziewczyna spojrzała na niego spod ciemnych rzęs, a na wargi wpełzł szyderczy uśmiech pełen wyższości i kpiny.
- Poczekaj na swoją kolei. Izuku skończy układać moje włosy, to zajmie się twoimi, nie bój nic~!
- Nie chcę, żeby mnie czesał, a skończył bawić się twoim sianem. - Prychnął.
- Jesteś zazdrosny i tyle! - Uniosła dumnie głowę. - Izuku jest jedynym, który może dotykać moich włosów.
To akurat była prawda. Himiko nie pozwalała nikomu tknąć swoich włosów. Wyjątkiem był oczywiście Izuku, który miał niemałą wprawę w układaniu włosów, zwłaszcza że niejednokrotnie pomagał swojej mamie w rozczesywaniu i układaniu różnych fryzur. Jeden z aspektów bycia Quirkless i nieposiadania niczego innego do roboty oprócz ganiania za bohaterami długi czas. Inko do tego była mocno roztrzepaną kobietą i często potrzebowała pomocy do przygotowania się do pracy, więc niejednokrotnie pomagał w układaniu włosów. Właściwie, gdyby nie otrzymał Quirk od All Might'a, to długi czas rozważał, zostanie stylistą fryzur. To było jego drugie, ukryte hobby, którym nie chwalił się ze względu na ewentualnie wyśmianie.
- Skończyłem.
Himiko szybko chwyciła kawałek szkła, który znalazła w magazynie i przyjrzała się samej sobie. Grzywkę miała zaczesaną na bok, dwa kosmyki spływały wzdłuż twarzy jak zawsze, a oba koczki zostały przerobione na jeden duży, obecnie ozdobiony niewielką wstążką zawiązaną w kokardę pośrodku. Całość prezentowała się wybitnie uroczo.
- Jesteś cudotwórcą, Izuku! - Pisnęła zachwycona. - Musisz częściej mnie czesać!
- Jeżeli będzie na to czas, to czemu nie. - Uśmiechnął się lekko.
Nie był to prawdziwy uśmiech, a wyuczony gest, który uwielbiała Himiko. Dla niej mógł udawać każdą emocję, ale nie umiał ich wciąż okazywać czy poczuć. Przeczesał swoje włosy palcami dłoni i przymknął na kilka sekund oczy. Nie wiedział, ile dokładnie czasu minęło od jego ucieczki z Ligą, ale nie odczuwał znacznej różnicy w zmianie otoczenia. Jedyne czego nie było jemu brak, to współczujące spojrzenia i milknięcie, gdy ktoś zwracał się bezpośrednio do niego, jakby obawiali się, że ktoś powie coś, co mogłoby go zranić. Niedorzecznym było takie myślenie, zwłaszcza że nie czuł praktycznie niczego. W dosłownym tego słowa znaczeniu. Miał też plan spotkania się z mamą i pokazania, że żyje. Wiedział, że w utrzymaniu tajemnicy spotkania z nim, mógł jej zaufać, ale jednocześnie uspokoić. Nie chciał jej krzywdy. Podniósł wzrok, słysząc ciche kroki.
CZYTASZ
Bez Uczuć
Fiksi Penggemar- Źle się czujesz? - To nic, Eri... - Ale coś cię martwi, przecież widzę. - Miałem jakiś czas temu wypadek. Od tamtego czasu nie umiem rozróżniać emocji, okazywać ich i nazywać... Do tego również nie czuje bólu.
