Grudzień 2021

9 0 0
                                        

Stała na korytarzu wydziału, koncertowo stukając nogą o linoleum. Potrzebowała wody albo coś zjeść. Pomyślała, że bez jedzenia wytrzyma dłużej. Szybko przyłożyła kartę do małego terminala umieszczonego na froncie automatu z wodą. Uderzenie butelki spadającej wprost do szuflady wewnątrz urządzenia, niemalże ją przestraszyło. Za moment miały rozpocząć się kolejne zajęcia, a na nich kolokwium. Natalia nie musiała być jasnowidzem, by przewidzieć wynik swojego sprawdzianu. Nie radziła sobie, czuła, że powoli tonie. Tak mocno zależało jej na tych studiach, że nie pomyślała, że może się do tego nie nadawać. I stało się, chociaż do końca edukacji pozostało jeszcze więcej niż 3 lata, Natalia zdawała się kończyć już swoją przygodę ze studiami.

Po głośnym wypuszczeniu powietrza z płuc i przetarciu czoła, dziewczyna ruszyła w kierunku reszty grupy studentów. Widok kujących na ostatnią chwilę znajomych przyprawiał ją o nerwicę. Odruchowo przyłożyła serdeczny palec do ust i delikatnie zagryzła resztkę paznokcia zębami. Oparła się plecami o ścianę na korytarzu, monitorując wzrokiem znajdującą się wokół niej masę ludzi. Czuła się obco. Oczami wyobraźni widziała, jak ludzie dookoła idą do przodu, ich życia przyspieszają, kariera, rodzina, pieniądze, stabilizacja. Widziała ich barwne życia jak w przyspieszonym tempie. Wówczas gdy ona stała w miejscu, szara, bez kolorów i bez możliwości.

Odkręciła butelkę wody i wzięła mały łyk. Wzdrygnęła się. Gazowana. Czyżby nie umiała nawet kupić sobie wody? Ze zrezygnowaniem w oczach odłożyła nietrafiony zakup i wyjęła z torebki duży zeszyt, o kolorowej okładce. Zeszyt do Automatyki. Jeden zeszyt. Do całych studiów. Pani od polskiego w podstawówce dostałaby zawału. Pstrokaty rysunek, przedstawiający stado jednorożców, znajdujący się na kajecie, miał przypominać Natalii o szczęściu, jakiego dostąpiła, dostając się na ten kierunek. O ironio, teraz nie mogła na niego patrzeć. Dziewczyna otworzyła zeszyt na byle jakiej stronie. Wiedziała, że powtarzanie materiału nic jej teraz nie da, nie dość że jest zestresowana to jeszcze zwyczajnie za głupia na ten przedmiot. Chciała się wpasować w towarzystwo, nie odstawać od reszty. Nie psuć widoku z ulotki Politechniki.

- Dzień dobry...

- dzień dobry Panie Profesorze...

- dobry.

Na korytarzu rozległy się głosy kolejnych studentów. Ich barwa dosłownie lizała buty Profesora, cóż za upokorzenie. Wszystko dla trói.

- Dzień dobry. Dla mnie na pewno. Dla was raczej nie. – Odparł Zaleśny, dorzucając ironiczny śmiech. – No, ile się tam uczyliście? Mówię wam, choćbyście studiowali ten przedmiot pięć lat i tak nic nie będziecie potrafić. Zobaczymy, który z... Panów będzie miał szczęście i napisze na tyle mało bredni, że go przepuszczę. – W trakcie gdy wykonał pauzę w mówieniu, zatrzymał się idealnie przed siedzącą na ziemi dziewczyną, ubraną w czarne spodnie i czarną dużą bluzę. W uszach miała słuchawki, dopiero gdy zerknęła na parę lakierowanych butów, znajdujących się centymetry przed jej nogami, spojrzała nerwowo w górę.

- Dzień dobry... ja – Zaczęła przywitanie skulona na ziemi blondynka.

- Już mi nie dzień dobrujcie, Panowie. – Przerwał jej Zaleśny. Spojrzał na dziewczynę z pogardą, po czym wyciągnął klucz do sali z kieszeni płaszcza. – Zapraszam do środka.

Natalia przyglądała się z boku na impertynenckie zachowanie prowadzącego. Nie znała za dobrze blondwłosej dziewczyny, która według profesora była Panem. Pomyślała, że takie zachowania powinny być gdzieś zgłaszane, w tych czasach, taki brak szacunku do kobiety? Nie ma takich rzeczy. Jednocześnie przez jej ciało przeleciał impuls strachu o własne cztery litery. Wygląda na to, że jest gorzej, niż było, a było już dno, pomyślała. W duchu pożałowała siebie, kobiet na kierunkach technicznych i w końcu swojej koleżanki z roku, Poli, jeśli dobrze pamiętała.

To już koniec opublikowanych części.

⏰ Ostatnio Aktualizowane: Sep 23, 2023 ⏰

Dodaj to dzieło do Biblioteki, aby dostawać powiadomienia o nowych częściach!

RetrybucjaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz