Październik 2021

25 3 2
                                        

 W powietrzu wyczuwalna była dziwna wilgoć. Z jednej strony, przypominała ona letnią, intensywnie pachnącą bryzę. Z drugiej jednak, branie głębokiego wdechu powodowało kłucie w nosie tysiącami mikroskopijnych igiełek. Szła niezbyt pewnym siebie krokiem, chociaż chciała sprawiać wrażenie wyluzowanej i wyniosłej. Umówiła się ze znajomymi na piwo na plaży, zwyczajne wyjście. Było takich aż za wiele. Przygotowanie się do wyjścia zajęło jej jednak absurdalnie dużo czasu. Pomalowała się najlepiej jak mogła, chciała, by jej wzrok przyciągał, intrygował. Marzyła o tym, że nie będzie można uwolnić się od jej spojrzenia.

Jej samoocena była skomplikowanym zagadnieniem. Najłatwiej opisać ją jako bi polar. Przez większość czasu czuła się ze sobą beznadziejnie. Nie lubiła niczego w swoim wyglądzie. Spędzała długie godziny rozmyślając na temat swojej brzydoty. Zastanawiała się jak to możliwe, że jest aż tak paskudna. Raz na jakiś czas, zdarzało się jednak coś, co całkowicie zmieniało tor jej myślenia. Tak jakby coś magicznie przestawiało zwrotnicę. Nagle czuła się wyjątkowa, piękna. Była pewna siebie i świadoma, że każdy na nią patrzy, podziwia ją i myśli, kim ta kobieta jest?

Tego dnia jednak, nie czuła się zbyt wyjątkowo. Musiała więc pomóc sobie makijażem i strojem. Wybrała czarne, szerokie spodnie i obcisłą koszulkę z małym golfikiem. Uważała, że czarny kolor ładnie pasował do jej jasnej karnacji. Miała do pokonania jeszcze jedno, długie przejście dla pieszych, na którym mimowolnie schowała telefon do kieszeni kurtki.

Całe popołudnie rozmyślała o wieczornym spotkaniu. Jak zwykle, opracowała wiele scenariuszy wydarzeń. W każdym z nich, główną rolę grał Kuba.

Pola poznała Kubę na początku wakacji. Umówiła się ze swoim przyjacielem na alko randkę, która nie miała technicznie nic wspólnego z randką, za to z alkoholem już jak najbardziej. Po dwóch piwkach pomyśleli, że jest trochę za cicho i postanowili do kogoś napisać, czy nie ma ochoty się dołączyć. Przyjaciel Poli szybko wpadł na pomysł, by napisać do kilku jego znajomych, którzy mieszkali blisko. Jednym z nich, był właśnie Kuba. Gdy przyszedł na plażę z sześciopakiem piwa, pochowanym w każdą możliwą kieszeń swojego ubioru, nie zrobił na Poli żadnego wrażenia. Traktowała go jak znajomego, czyli tak jak powinno być. Z czasem jednak, spotkania stawały się coraz bardziej częste, a spojrzenia coraz dłuższe i głębsze. Kuba opowiadał Poli o swoich studiach, zainteresowaniach. Nie wiedziała w sumie czemu go słucha, nigdy nie interesowała ją chemia. Uważała, że jest to ważna dziedzina ale nie ona musi się tym zajmować. Kubę słuchała jednak uważnie, chodź starała się nie okazywać tego nadmiernie. Od wielu lat próbowała być powściągliwa w emocjach, z nadmiernej szczerości nie wychodziło nigdy nic dobrego, a poza tym przyjemniej jest trawić wszystko w środku, niż dawać uciekać tak doniosłym doznaniom.

Tego wieczoru również spotykała się z Kubą. Oczywiście nie samym, towarzyszyć im miało paru innych znajomych. Dla Poli mieli oni stanowić neutralne tło. Powodowali, że spotkanie wyglądało jak typowe wyjście na piwo. Ona jednak liczyła na coś innego. Od jakiegoś czasu zauważała niejednoznaczne sygnały ze strony Kuby. W zasadzie od jakiegoś roku ich relacja zeszła na inny tor. Nie zachowywali się wobec siebie swobodnie jak wcześniej. Pola uważała na każdy ruch, gest, słowo, które wypowiadała w stronę Kuby. Nosiła w pamięci idealnie zapisane sceny ich objęć na powitanie, dłuższych spojrzeń, czy kontaktów cielesnych. Dokładnie zapamiętała każdą z takich scen, by później móc wpleść je w swoje zmyślone scenariusze. Uważała również, że Kuba także zachowuje się inaczej. Jest wobec niej powściągliwy, nie pije tyle co kiedyś, uważa na swoje zachowanie i na słowa, które do niej wypowiada. Kiedyś rzucał przy niej wulgaryzmami, zachowywał się jak zwierzę. Nawet nie był świadomy, że w tym momencie, nie przeszkadzałoby jej to wcale.

RetrybucjaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz