Zadanie 1

15 1 0
                                    

Nicole

Wygramoliłam się z łóżka i udałam do łazienki. Po chwili w całym domu było słychać mój krzyk.
Charlie szybko przybiegł i zamarł gdy spojrzał na lustro. Zaraz po moim mężu przybiegł Noah który również zareagował krzykiem.

-To nie jest możliwe... Jest godzina 8..- powiedziałam zaniepokojonym głosem.

-"Witajcie. Czas zacząć naszą zabawę. Macie czas do północy aby wykonać zadanie, inaczej jedno z was nie zobaczy już światła dziennego. Oto wasze pierwsze zadanie: Niech jedno z was wytnie sobie na policzkach uśmiech, ciągnący się aż do ust. Powodzenia."- Przeczytał Noah. I błądził po twarzy mojej i męża szukając jakiejkolwiek reakcji.

-Ja to zrobię- odezwałam się po chwili.

-Nie ma mowy. Ja to zrobię- powiedział Charlie.

Popatrzyłam na niego, potem na syna.

-Przepraszam- powiedziałam i bez chwili namysłu wybiegłam z pokoju. Chwyciłam nóż z kuchni i zamknęłam się w pokoiku Tracy która teraz siedziała w salonie.

Przejechałam opuszkiem palca po ostrzu, dosłownie po chwili można było usłyszeć mojego męża który zaczął walić w drzwi. Nie zważając na jego krzyki i błagania stanęłam przed lustrem i po raz ostatni spojrzałam na moją twarz oraz piegowate policzki. Mocniej zacisnęłam palce na nożu i zaczęłam rozcinać sobie lewy policzek od kąciku ust aż skończyłam niedaleko ucha. Krew polała się strugą a ja szybko chwyciłam za pudełko chusteczek które stało nieopodal. Wytarłam maź i otarłam łzy które leciały po zakrwawionym policzku.
Następnie zabrałam się za drugą stronę. Kiedy skończyłam otworzyłam drzwi za którymi stał mój mąż z łzami w oczach. Popatrzył na moją twarz po czym mocno mnie przytulił.

-Tak bardzo cię kocham- powiedział.

-Ja ciebie też- odpowiedziałam wybuchając głośnym szlochem.

Charlie zaniósł mnie do łazienki i opatrzył rany.
"Pierwsze zadanie za nami, teraz trzeba tylko mieć nadzieję na lepsze jutro".
Pomyślałam i zasnęłam.

Leave us aloneOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz