Woda jest wszędzie, nie mogę złapać tchu! Już myślę, że to koniec gdy czuję otaczające mnie silne ramiona. Ktoś mnie wynurza, zaczynam kaszleć.
– Wszystko w porządku, jaskółko? – pyta i gorączkowo przygląda się mojej twarzy
– Chy – kaszle – chyba tak
–Chodź, idziemy na brzeg – bierze mnie na ręce, a ja oplatam go nogami w pasie. Wtulam się w jego klatkę piersiową, a on wzmacnia uścisk. Gdy wychodzimy na piach od razu przybiegają do nas Zack z Mattem.
– Olivka, wszystko okej?
–Tak, jest okej– odpowiadam i schodzę z Cartera. Matt nakrywa mnie swoim ręcznikiem. Odwracam się i na drżących nogach idę w stronę koca. Od razu obok mnie pojawia się Matt i mnie obejmuje.
–Boże, ale nas nastraszyłaś – mocno mnie przytula – To trwało zaledwie sekundy, ale dla nas jak godziny
– Ja...myślałam,że tam zginę – mówię cicho
–Nie pozwolilibyśmy na to – posyła mi uśmiech – Zresztą Carter od razu się za tobą rzucił, a gdyby nie on to ja, Zack, Liam i Mason byliśmy już w wodzie. Natomiast Finn i Ben płynęli do Was na deskach.
–Uświadomiłam sobie coś bardzo ważnego – uderzam się w czoło – ja mu nawet nie
podziękowałam
– Nie przejmuj się tym teraz – pociera moje ramię – byłaś przerażona
*****
Siedzimy całą grupą na kocach, chłopaki opowiadają o sobie, a później ja o sobie.
–Ludziska, robimy ognisko – przerywa Liam. Pomysł został bardzo ciepło przyjęty. Już po chwili każdy dostaje swoje zadanie, by jak najszybciej zrealizować świetny pomysł Wooda.
Zack, Liam i Matt pojechali do sklepu. Finn, Ben i Mason poszli po drewno. Natomiast Carter zajmuje się robieniem miejsca na te ognisko, a ja...postanawiam mu pomóc.
Gdy wszystko było uzgodnione to każdy poszedł w swoją stronę.
Ja biegnę za Blackiem.
–Jak Ci pomóc?
–Możesz pozbierać średniej wielkości kamienie – przytakuję głową i biorę się do roboty
–Dziękuję
–Przepraszam – mówimy w tym samym czasie
–Za co ty mnie przepraszasz? – patrzę w te jego niezwykłe oczy
–Cholera... Olivia gdybym Cię nie puścił na tą falę to nic by się nie stało – przejeżdża ręką po włosach
–Zdurniałeś – podchodzę bliżej niego – Sama chciałam spróbować, a gdyby nie ty... Uratowałeś mnie. Sama nie dałabym rady się wynurzyć. Dziękuję Carter naprawdę.
Wznosi oczy ku niebu i przez chwilę po prostu tam spogląda. Następnie patrzy prosto w moje oczy
–Nie masz za co mi dziękować. Jakby była potrzeba wskoczyłbym ponownie, jaskółko.
Otwieram usta by mu odpowiedzieć, jednak zamykam je gdy z oddali dobiega do nas krzyk Masona
–Hej gołąbeczki mieliście robić miejsce na ognisko, a nie romansować!
Carter przewraca oczami
–Weź się tam zamknij i zajmij się swoim życiem – odkrzykuje rozgrywający i puszcza mi oczko
Zabiera kamienie i idzie w stronę chłopaków, więc robię to samo.
*****
Po jakimś czasie czekamy już tylko na chłopaków aż wrócą ze sklepu. Mason wraz z Carterem zajęli się rozpalaniem ogniska. Mija chwila i słyszymy śmiech Zacka. Po czym w zasięgu naszego wzroku pojawia się zaginione trio.
CZYTASZ
Odległa
Ficção AdolescenteOlivia Martin brunetka na co dzień mieszka w internacie w Londynie,przyjechała do Miami na bal i wakacje do swojego brata bliźniaka. Myślała,że to będą zwykłe wakacje. Cóż nic bardziej mylnego... Poznała tam 6 przystojnych kumpli brata. Cóż nie taki...
