Witajcie kochani!
Jak zapowiadałam dzisiaj o 22.00 zniknie "Miłość między płatkami śniegu" i wróci za rok już jako dłuższy i pełnoprawny kalendarz adwentowy. <3
Jednak, byście mi tu nie usychali z tęsknoty (wiecie, że Was uwielbiam !!) łapcie kolejny rozdział "Odległej". Znowu mamy umowę jak będziecie ładnie komentować to rozdział wpadnie szybciej. Wszystko zależy od Was, moi kochani! <3
Nie przedłużam już więcej.
Miłego czytania!
P.S.
Proponuję wziąć sobie coś zimnego do picia, bo może się Wam zrobić gorąco!!
Kocham Was
Nikorae
~~~~~~~~~~
– Co to cholera jest!?– zapytał się wkurzony Zack.
– Mindy i jej świta jeżdżą po Oli, bo ta jest zazdrosna– z wyrzutem mówi Matt.
Patrzę przez ramię Masona
– Że co proszę, że jak ja niby wyglądam!?– sapnęłam i zabrałam telefon Matta, bo też to
otworzył – Och ja Ci dam!
W ekran wystukuję szybką wiadomość, po czym zadowolona z siebie oddaję telefon właścicielowi.
Smith jeszcze szybciej czyta mój komentarz i wybucha niepohamowanym śmiechem.
– Ej co napisała? – pyta Ben.
– Ja przynajmniej nie wyglądam jak pomyłka genetyczna pijanego naukowca – mówi między
napadami śmiechu Matt.
Gdy kończy cytować wszyscy zaczynają się śmiać.
– Kobieto uwielbiam Cię!– stwierdza Liam.
– No co, nie dam się jakieś lambadziarze obrażać – wzruszam ramionami co ich jeszcze bardziej
rozbawia – A mam pytanie, potraficie zrobić tak, żeby jakoś to zniknęło?
– Zajmę się tym, jutro tego nie będzie – odzywa się Carter. Mam nadzieję, że faktycznie tak będzie, a nie, że moja wiadomość rozpęta burze...
Kiwam głową w zgodzie i przechodzimy na inny temat.
– Ej braciszku...będę mogła Twój wóz?
– Kiedy? – starszy o pół godziny Martin unosi jedną brew.
– W poniedziałek.
– Po co?
– A nie możesz mi go po prostu pożyczyć? – puszczam mu oczko, na co ten z uśmiechem spogląda w moją stronę iii... się nie zgadza – Dobra muszę jechać po kieckę.
– To przecież mogę Cię zawieźć po szkole.
– Rzecz w tym, że wtedy będą mieć zamknięte albo będę musiała się strasznie spieszyć, bo wejdziemy na sam koniec – robię minę kotka ze Shreka – To mogę, prooooszę.
– A może tata będzie mieć wolne albo pewnie jakiś autobus będzie jechać...
– No weź, moje auto jeszcze nie doleciało.
Wzdycha ciężko.
– Zdajesz sobie sprawę z tego, że mamy tu inny ruch? – próbuje z innej strony mnie zniechęcić.
– Wiem wiem... Zdajesz sobie sprawę, że mam prawo jazdy i potrafię jeździć? –mówię już trochę zdenerwowana jego zachowaniem – Może raz miałam stłuczkę, ale to nie było z mojej wi...
CZYTASZ
Odległa
RomanceOlivia Martin brunetka na co dzień mieszka w internacie w Londynie,przyjechała do Miami na bal i wakacje do swojego brata bliźniaka. Myślała,że to będą zwykłe wakacje. Cóż nic bardziej mylnego... Poznała tam 6 przystojnych kumpli brata. Cóż nie taki...
