05.

311 32 2
                                        

Pov Zayn
Byłem sam. Nikomu nie powiedziałem o tej wieczornej wizycie. Nie chciałem by się martwili jeszcze o mnie. Ja po prostu musiałem tu przyjść i zobaczyć moją księżniczkę. Robię tak od tygodnia. Od dnia w którym udała się operacja, a przede wszystkim od dnia w którym złapała wirusa.
Do tej pory jej stan się ani nie polepszył ani nie pogorszył.
Niestety wirus jest silny i ciągle nie udaje się lekarzą go zwalczyć. Ale to nie jest najgorsze. Najgorsze jest to, że przez ten cały czas Cindy się nie budzi. Ciągle mam słowa Christopher'a w głowie.

*retrospekcja*
(Kilka wieczorów temu)
Stałem przy szybie i obserwowałem przez nią brunetkę która nie reaguje na nic. Nagle moje wpatrywanie się w najpiękniejszą a przede wszystkim moją dziewczynę przerywa Christopher.
-Zayn co ty tu robisz tak późno?
-Jak widać stoję.
-Ale wiesz, że nie wolno ci być tutaj tak późno, szczególnie że to OIOM?
-Wiem, ale ja tak cholernie za nią tęsknię - gdy to mówię czuje jak łza spływa mi po policzku.
-Każdy z nas tęskni za tą dziewczyną, ale musimy być dobrej myśli, że do nas wróci, choć ma niewielkie na to szansę. - mówi lekarz cicho.
-Co? Co ty chcesz przez to powiedzieć? Przecież wcześniej mówiliście, że wszystko idzie ku dobremu!
-Wiem o tym Zayn, ale ostatnie badania wszystko zmieniły. Jej organizm przez wirusa strasznie osłabł i nie chce przyswajać przeszczepu.
-To co teraz będzie?
-Jeśli w ciągu dwóch góra trzech tygodni Cindy się nie obudzi i nie zacznie walczyć to wtedy umrze.
-Nie, tylko nie to. Nic się nie da zrobić?
-Przykro mi Zayn, ale nic innego nie możemy zrobić jak tylko czekać i wierzyć, że Cindy do nas wróci.
*koniec retrospekcji*

To właśnie te ostatnie słowa mam ciągle w myślach. Te słowa, które nie dają mi spać ani normalnie funkcjonować. Ale wiem, że muszę wziąść się w garść, bo mam dla kogo.
Zanim odchodzę od szyby wypowiadam ostatnie słowa na dziś:
-Kochanie proszę walcz do nas. Do mnie, Meg, Gemmy i chłopaków. Wszyscy tu na ciebie czekamy.




"Wiara czyni cuda.
Cuda się zdarzają.
A słowa umacniają,
A przede wszystkim dają siłę do walki...."




A/N: Witajcie kochani. Dawno nie było rozdziału więc to nadrabiam. Jeszcze kilka rozdziałów które będą cofnięciem w czasie, a potem przejdziemy do obecnej akcji.
Mam nadzieję że wam się podoba. Czekam na wasze komentarze oraz gwiazdki ;)
Do następnego,
Ruda❤

"Stay strong!" (two book)Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz