Rozdział 11

71 8 1
                                        

2 Tygodnie później

Megan's POV

Ostatni raz rozmawialiśmy 2 tygodnie.  A ja co 10 minut sprawdzam telefon, czy nie napisałeś do mnie. Nie wiem czemu ale taki nawyk.  Teraz sobie słucham naszej piosenki, którą śpiewaliśmy na 100-dniówce.  Byłeś na mnie zły że nas tam zgłosiłam hehe. Doszłam do wniosku że obejrzę jakiś fajny film i nie wiem czemu wybrałam Harrego Pottera i Czarę ognia, to moja ulubiona cześć. dy film się skończył była godzina 20:39 już miałam iść pod prysznic gdy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Gdy otworzyłam drzwi nikogo przed nimi nie było, to dziwne. Natomiast była tylko jakaś koperta z liścikiem.

Spójrz w górę i się nie złość <3

Gdy spojrzałam w górę ujrzałam duży sterowiec z napisem "Sorry".

A zza rogu ulicy wyszedł Charlie z gitarą i śpiewał "Sorry" :) Jak ja go kocham


You gotta go and get angry at all of my honesty
You know, I try, but I don't do too well with apologies
I hope I don't run out of time could someone call the referee
Cause I just need one more shot at forgiveness

I know you know that I made those mistakes maybe once or twice
And by once to twice I Mean maybe a couple of hundred times
So let me oh let me redeem oh redeem oh myself tonight
I just need one more shot second chances

Is it too late now to say sorry?
Cause I'm missing more than just your body
Is it too late now to say sorry?
Yeah I know oh that I let you down
Is it too to late to say I'm sorry now?

I'm sorry
Yeah
Sorry
Sorry
Yeah I know that I let you down
Is it too to late to say I'm sorry now?

-Przepraszam Meg, nie bardzo mam za co! Ale przepraszam-powiedział i mnie przytulił

-Wiesz, ja tak szybko ci tego nie wybaczę. Więc musisz pokazać że ci zależy na mnie.-powiedziałam

-Tak ja mam...-zająknął się

-Dobrze proszę bardzo, najpierw zabieram cie na kolacje-przyjadę po ciebie za 1h i masz być gotowa-powiedział stanowczo

-A jeśli nie będę?-zapytałam

-Trudno

Jak tylko Charlie odjechał poszłam szybko pod prysznic i wzięłam szybką kąpiel. Po wyjściu z pod prysznica wyszłam z łazienki w szlafroku i poszłam do garderoby wybrać w co się ubiorę. I wybrałam białą bluzkę na ramiączka na to białą długą kamizelkę i białe spodnie do tego czerwone szpilki i czarna torebkę. Zrobiłam delikatny makijaż i byłam gotowa. Chwilę po tym przyjechał po mnie Charlie. Gdy wyszliśmy z domu była godzina 21:50. Trochę późno jak na kolację, ale kto co lubi. W restauracji byliśmy chyba 2h było fajnie. Dużo się śmialiśmy, żartowaliśmy. Do domu wróciłam o 00:26 przebrałam się w piżamę i poszłam spać.

 To chyba na tyle z kolejnego rozdziału. Ten trochę zepsułam, wiem ale mam nadzieję że się wam spodoba :) Tak w ogóle to dziękuje że czytacie to coś co ja piszę :) To dla mnie miłe, i mam nadzieję że się wam podoba, jutro kolejne 2 rozdziały.

Messages || Charlie Puth, Meghan Trainor(Zawieszone)Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz