Charlie's POV
Jest dopiero 10:24, a Meghan będzie jeszcze w pracy do 15:40. Co ja będe robił tyle czasu? Co chwilę spoglądałem na zegarek, z nadzieją że minęło więcej czasu niż się zdaje. I 1, 2, 3 i 4 i 5 ten czas tak wolno płynie.
xCharliePx- Długo jeszcze mam czekać?
Megg12- Przecież wiesz że pracuję do 15:40.
xCharliePx- Ale nie mam co robić!
Megg12- Sory ale musze.
Megg12- Nie możesz iść gdzieś na miasto czy coś?
xCharliePx- No chyba jednak nie!
Megg12- Czemu??
xCharliePx- Bo nie wiem czemu dałem ci mój jedyny egzemplarz kluczy od domu.
Megg12- Aa no tak. I właściwie po co?
xCharliePx- To bardzo dobre pytanie.
Megg12- A jak wrócę z pracy to co będziemy robić?
xCharliePx- Nwm, możemy coś zjeść.
Megg12- Dobry pomysł, ale ty ugotujesz!!
xCharliePx- Ja? Przecież wiesz że ja nie umiem!!
Megg12- To się nauczysz.
xCharliePx-Dobra, spróbuję.
xCharliePx- A ty do pracy wracaj, bo do jutra z niej nie wyjdziesz!!
Megg12- To po co do mnie piszesz?
xCharliePx- To że ja pisze nie zmaczy że ty musisz mi odpisywać!!
Megg12- Dobra ty lepiej spadaj gotować.
xCharliePx- Sama spadaj!
xCharliePx is Offline.
12:50 no to mamy jeszcze troche czasu hmmm co by tu ugotować? Może Spaghetti :) Ona lubi spaghetti. Co nie? Hmm to bardzo dobre pytanie.
xCharliePx- Ej Megg lubisz Spaghetti??
Megg12- Nie nie lubię.
xCharliePx pisze...
Megg12- Ja uwielbiam :)
xCharliePx- To co mam ugotować?
xCharliePx- Ej nie rób tak!
Megg12- Dobra spadaj!!
Megg12 is Offline.
Okay więc ugotujemy spaghetti. Po 10 monutach miałem gotowe składniki i zaczynałem gotować spaghetti.
Meghan's POV
Jest 15:10 jeszcze tylko 30 minut i jadę do Charliego. Moje rozmyślanie przerwało pukanie do drzwi.
-Proszę!- powiedziałam
Gdy drzwi się otworzyły ujrzałam mojego szefa.
-Na dzisiaj koniec możesz iść do domu-powiedział
-Jak to? Zostało m jeszcze 30 minut.-odpowiedziałam
-Tak, ale muszę dzisiaj wcześniej wyjśc.
-Dobrze, już kończę-powiedziałam i poodkładałam wszystkie dokumenty i spakowałam moje rzeczy do torby.
Po 15 minutach dojeżdżałam już do domu Charliego. Gdy dojechałam na miejsce przekręciłam klucz w drzwiach który faktycznie dał mi rano Chatlie.
-Już jestem-powiedziałam gdy weszłam
Gdy zdjęłam buty zaczęłam szukać mojego przyjaciela, odziwo było jakoś cicho. Gdy weszłam do jadalni ujrzałam śpiącego przy nakrytym stole Charliego. Spał tak słodko że postanowiłam go nie budzić i sama poszłam na góre się zdrzemnąć.
Oto kolejny roździała. Mam nadzieję że wam się spodoba :) Dzisiaj taki dłuższy więc macie co czytać. Gdy pisałam ten roździał obok mnie siedział mój starszy brat który na słuchawkach słuchał Marvin gaye- Charlie Puth ft. Meghan Trainor więc i wam to załączam :) Piszcie czy fajny!
CZYTASZ
Messages || Charlie Puth, Meghan Trainor(Zawieszone)
FanfictionMegg12-Czemu mnie budzisz? xCharliePx-Tęsknie <3
