Tatuaż/Koncert marsow/wredna

37 4 3
                                        

Dzisiejszego poranka obudzilam sie o 8:00 czulam zlosc jak przeplywa przez moja krew nwm czemu ubralam bluzke z czacha i czarne dżinsy z dziurami. Mocny czarny meykap. Zeszlam na dul usiadlam i jadla sniadanie piszac sms do Parkera .

- Hej badz po mnie za 10 min
- Po cb zawsze skarbie
- Och ty moj romantyku.
- Zawsze dla cb ksiezniczko
- Haha nie gadaj tylko przyjezdzaj ksiezniczka czeka z utesknieniem.
- Juz pedze na bialym koniu .

Po 10 minutach Parker juz byl pod mojim domem wyszlam przwitalismy sie buziakiem w polik i pojechalismy do szkoly jak sie okazalo byl on szkolnym postrachem dla chlopcow. Dlatego jak weszlismy do szkoly kazfy nam zszedl z drogi . Podobalo mi sie to . Lubilam mnie nowa bylam wredna . Poszlam pod klase gdzie czekala na mnie Clara .

- Hej emi .
- Spadaj !
- co ci jest ?
- Nie zadaje sie z takimi szlaufami jak ty .
- Ale emi to przez tego Parkera .
- Nie a od niego sie odwal.
- Emii.

Odeszlam pokazujac faka postanowilam zerwac sie z lekcji z Parkerem pojechalismy do studia z tatulazami tytatukowalam sobie triade marsow byl to od TERAZ. Moj ulubiony zespół. Kupilam mi i Parkerowi bilety na koncert w piatek o 23:30 . Reszte dnia spedzilismy w parku na drzewie gadalismy sluchalismy muzyki i bylo super . Zakochalam sie chyba w nim mialam wrazenie ze moge mu zaufac i powiedziec wszystko . o godz 15:30 odwiuzl mnie do domu weszlam do niego i co ....!

MAMA :
- Emi gdzie bylas !
- W szkole ?
- Dzwonil do mnie dyrektor
- I co ?
- I masz kare.
- Haha ale ty zabawna mam na was wyjebane serdecznie .
- Jak ty sie odzywasz jeszcze jedna taka akcja i lecisz do ojca mieszkac do mijami.
- Ta napewno nara .

Poszlam do siebie do pokoju wlaczylam laptopa i sluchalam muzyki marsow i pisalam z Parkerem macie kawalek rozmowy .

- Co moj kotek porabia?
- A leze sobie .
- Mielismy isc do kina ?
- och trudno .
- Tesknie za tb .
- Ja za tb tez ale wkurza mnie pewien chyba koles ktory mieszka na przeciwko mnie i ma na przeciwko swój pokuj tak mocno swieci światło
- Dzieki ten debil to ja .
- Och przepraszam.

Pisalismy tak do puzna.. Puzniej chyba zasnelam.

Jak sie podoba mam nadzieje ze tak sluchajcie chce skonczyc pisac ta ksiazke nie ma sensu jej pisac co o tym myslicie piszcie w kom .

Zagubiona Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz