#10

4.8K 125 11
                                        

Madd
Siedziałyśny razem w kawiarni jakieś trzy godziny.Mimo iż nigdy jej praktycznie nie widziałam to czułam jakbym znałają od lat.Wreszcie miałam taką drugą osobę której mogłam się wyżalić(bo pierwszą był Lukey).Tak naprawdę to gadałyśmy o niczym.Przepraszała mnie że się nie odzywała,ale ja nie miałam jej tego za złe.To wszystko była wina moich rodziców,nie jej.Rozmawiałyśmy o bzdetach,obgadywałyśmy ludzi.W skrócie było mega fajnie.Pogadałyśmy o Luku i Tomie(narzeczonym Kate).Aż zrobiło się dosyć późno,więc pożegnałyśmy się i wróciłam do domu.

Luke:I jak tam po spotkaniu?

Ja:Przeżyłam,bardzo fajna osoba;)

Ja:A co tam u cb?

Luke:Nic ciekawego,leże na kanapie jedząc 2l paczkę lodów ciasteczkowych:)

Ja:Gdzie mieszkasz??

Luke:Ech niestety się już skończyły:)

Ja:Jak mogłeś?Jak mogłeś zjeść te cudeńka bezemnie:'(

Luke:Jak mogłaś pójść na tiramisu bezemnie?

Ja:Ok,jesteśmy kwita.

Luke:Co zrobić gdy czwórka debili dobija się do twoich drzwi wrzeszcząc "Dawaj te lody idioto,albo marny twój los"?

Ja:Normalnie to powiedziałabym uciekać,aleee...

Ja:To ci z balokonu czy..

Luke:Tak ci wściekli z balkonu.

Ja:Aaa to uciekać;)

Luke:Ok,dzięki za radę,napiszę późniekj kotku:*

Ja:Do później misiu:*
***
Kate:Cześć!

Kate:Co tam siostrzyczko?

Ja:Hejo,u mnie dobrze i fajnie,właśnie pisałam z Lukem.Ale coś mu wypadło

Kate:Aww jesteście już razem?

Ja:Niee:)

Ja:To mój  przyjaciel.

Kate:Taki od serca?

Ja:Noooo

Kate:Och to super,wreszcie znajdziesz sobie chłopaka;))

Ja:Brakowało mi takiej wkurzającej osoby jak siostra;

Kate:Zawsze do usług.

Kate:Chciałabyś się jeszcze spotkać??????

Ja:No jasne!:)

Kate:Ok to jutro,przy centrum handlowym o 15?

Ja:Oki,mi pasuje.
***
Luke:Co tam księżniczko?

Ja:I jak skończyły twoje lody????

Luke:Na ziemi.

Ja:Ależ my mamy bzdetne tematy do gadania;)

Luke:A co chcesz gadać o polityce?

Ja:Noooo...Nie.

Luke:Ten uczuć gdy twoi kumple są na tyle pijani,że dzwonią na komisariat aby zgłosić zaginięcie ich jednorożcy..

Ja:hahah

Luke:A ty jako jedyny trzeźwy,mususz ich wyciągać z tarapatów.

Luke:Mimo iż ty jesteś najmłodszy.

Ja:Wiesz że nadal sobie nie powiedzieliśmy ile mamy lat?

Luke:Ty powiedziałaś.

Ja:Kiedy?

Luke:Nwn...np. na instagramie

Ja:Ok ja za dwa tygodnie skończe ośemnastkę,a ty?

Luke:16 lipca skończyłem dwadzieścia:p

Ja:Ych..

Ja:Pisałam z Kate;))

Luke:iiiiii...

Ja:Znów się spotykamy.

Luke:To super!

Luke:Ok,muszę wracać do tych wariatów,robiących awanturę tym razem w szpitalu,gdzie leżą ich jednorożce żygające tęczą.

Ja:Powodzenia;D

Ja:hahaha

Luke:No tak to jest taaaakie śmieszne.

Ja:Do napisania;*

Luke:Do napisania:*

***
Oki i oto rozdzialik,przepraszam że tak dłuugo nie było.No ale brak weny.Mam nadzieję że jakoś wyszedł.
Wasza Wiki

Przepraszam za błędy.

SMS with my idol|L.H.Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz