- Tae, czyś ty oszalał?! Nie masz swoich zajęć? - chłopcy szybko ubrali na siebie jakieś odzienia.
- Mam zajęcia. Patrzenie jak się bzykacie. Będzie takich więcej?
- TO TY TU STAŁEŚ I WIDZIAŁEŚ DOSŁOWNIE WSZYSTKO?!
- Ym... No... Niee... Tak.
- Wywalaj stamtąd, bo wezwę policję. Jeszcze doniosę, że jesteś pedofilem.
- Nie zrobisz tego Kookie, za bardzo mnie kochasz.
- O czym ty gadasz? - Jimin siedział po turecku na łóżku i patrzyłem to na Kooka, to na tego świra.
- Tak naprawdę Jimin to przykrywka naszej miłości, prawda? Ty kochasz tylko mnie.
- Ha, jasne - Kook parsknął. - Weź, czego jeszcze... Masz dwadzieścia sekund na zejście z balkonu, inaczej na prawdę dzwonie na policję.
- Czyli ty mnie nigdy nie kochałeś?
- Skąd ci to mogło przyjść do głowy? Zawsze cię traktowałem jak najlepszego przyjaciela. Kocham cię, ale po przyjacielsku, rozumiesz?
- Super... A ja robiłem sobie nadzieję... - w oka mgnieniu Taehyung zszedł z balkonu i odstawił drabinę na swoje miejsce.
- Boże... - Jeon spojrzał na swojego partnera. - Co tu się właśnie odwaliło...
- On jest chory, jak ty możesz się z nim w ogóle trzymać?
- Ale ja go lubię... Naprawdę jest fajny...
Nagle za nimi usłyszeli dźwięk rozbijanego okna. Spojrzeli w tamto miejsce. Fakt, okno zostało rozbite, a na ziemi leżał dosyć spory kamień z przyczepioną do niego kartką. Brunet szybko wstał do okna i przez nie wyjrzał. Zauważył uciekającego chłopaka, ubranego całego na czarno z kapturem na głowie. To na pewno nie Taehyung, on się tak nigdy nie ubiera. Wychylił się jeszcze bardziej, a w oddali zauważył tego prawdziwego Tae. W między czasie Jimin wstał i spojrzał na ten kamień. Wziął go do ręki, odwrócił i odczepił od niego karteczkę.
- Kochanie, wiesz... Spójrz na tą kartkę - Jeon odwrócił się do niego i ją chwycił.
- W końcu mogę się odpłacić za to, co mi kiedyś zrobiłeś. Pewnie już mnie nie pamiętasz, prawda? Łatwo zapomnieć i iść dalej, ale ze mną to tak nie było. Dalej pamiętam... Dlatego teraz mogę się zemścić. Uważaj na swojego chłopaka, bo niedługo coś mu się stanie.
CZYTASZ
Messenger
FanfictionPairing: JiKook Pewnego dnia do Jeongguka przychodzi wiadomość od niejakiego Park Jimina.
