Cześć , nie chciałam dzisiaj nic dodawać ale zostałam zmuszona przez moją BFF NikczemnaDziewczyna . Mam tu opowiedzieć o swoim spotkaniu z "A" . Więc to było tak , wysiadłam z autobusu , szybkim krokiem przemierzyłam całe osiedle w którym mieszkam . Weszłam do domu a "A" już tam był i zaproponował wyjście na pole . Wyszłam z nim na dwór i przeszłam się z nim na spacer, po działkach . Szliśmy i gadaliśmy o naszych prywatnych sprawach o których kalakaart nie powinien wiedzieć ani sie dopytywać . Szłam aż do końca gdzie się zaczyna las i powiedział :
- Myślałem bardzo dużo o tym co mi mówiłaś i doszłem do takiego wniosku że powinniśmy być razem - powiedział z nie pewnością.
- Ja też dużo myślałam , nigdy nie myślałam o nas w taki sposób .Marzyłam o tym już od dawna ale teraz się już wszystko zmieniło.
- Ja to wiem , byłem głupi , kocham cię , nie rozumiesz!!!??!?
-Więc co teraz?
-Mam pomysł :-) :-) :-*
Wszystkie moje zmartwienia zniknęły , dużo się po tej rozmowie zmieniło .Nie wiedziałam czy się utrzymam na nogach ale musiałam to powiedzieć :
- Ja nie moge być z tobą , przepraszam nie chce cię urazić tymi słowami ale (...) jest ktoś inny . Przepraszam.
Powiedziałam to będąc już pod moim domem .Póżpźniej pojechał a moje dawne mażenia o byciu parą zniknęły jak mgła.
Prosze Danka , mam nadzieje że się cieszysz z mojego nie szczęścia :'( nie no źartuje trøche . To na razie do zobaczenia ___________