Piszę poprawę z biologii.
Było do nauczenia po pare działów, nie wszystkie zapamiętałam, więc zrobiłam ściągi, konkretnie to dwie.
No to se ściągam.... A tu nagle nauczyciel mówi:
-"Kontrola ściąg! Podnosić łapska!"
Ja w myślach - "OKURWAOKURWAOKURWAOKURWA"
I rzucam ściągi pod ławkę, ale je widać, więc je zakopuje nogą głębiej oraz trochę przykrywam butem
(P. S. zostałam usadzona akurat blisko biurka nauczyciela ;-;)
Chyba nie zauważył.... Chyba.
Ale i tak oddaje sprawdzian, bo w sumie to skończyłam, potem szukam na szybko ściąg, jednocześnie udając, że mi się but rozsznurował. Znalazłam narazie jedną. Teraz się modlę, aby sprzątaczki nie znalazły kolejnej ;________;
CZYTASZ
~Witamy w gimbazie~
HumorZ RACJI TEGO , ŻE GIMBUZ W NASZYCH CZASACH JEST GATUNKIEM ZAGROŻONYM WYGINIĘCIEM POSTANOWIŁAM NAPISAĆ COŚ W RODZAJU MAJESTATYCZNYCH PRZYGÓD ( MOŻE NIE TAKICH JAK W HOBBICIE CZY HARRY'M POTTER'ZE) TO Z UDZIAŁEM KLASOWYCH BŁAZNÓW , TO Z ŻYCIOWYMI ROZK...
