- Co ty tutaj robisz? - pada głupie pytanie z moich ust.
- Ubiegam się o pracę. Nie rozumiem, to.. wszystko jest twoje? - otwiera szerzej oczy, kiedy kiwam głową na tak.
- Wow. - to jedyne, co mówi.
Zajmuję miejsce na przeciwko mnie i wyciąga z teczki jakieś papiery, które podkłada mi pod nos.
- Co to? - pytam.
- Świadectwa.
- Nie będą potrzebne. - mówię.
Mam ochotę, żeby już stąd poszła, ale muszę odbyć z nią rozmowę, aby nie wyglądało to, tak jakbym sprawy prywatne wiązała z firmą.
- Opowiedz coś o sobie. - mówię szorstko, kiedy wspomnienia zalewają mój umysł.
- Może po prostu wyjdę? To oczywiste, że nie dasz mi tej pracy. - sugeruje.
Kobieta powoli wstaje i pakuje swoje papiery do teczki.
- Siadaj. Dam Ci tą pracę. - odzywam się.
- Co? - jest w szoku.
- Nie mieszam spraw prywatnych w firmę. Wiem, jaką skończyłaś szkołę i wiem, że jesteś kompetentna. Nie mam zamiaru roztrząsać przeszłości.
- Dobrze w takim razie. Od czego mam zacząć? - pyta rozkojarzona rozglądając się na boki.
Zdjęcie widniejące na ścianie przykuwa jej uwagę. Dostrzegam jej szok, który maluje się na jej twarzy.
- To twoje dziecko? - pyta.
- Tak i mój mąż. Możesz zacząć od jutra, jeśli ci to odpowiada. - mówię.
Na chwilę jej wzrok utkwiony jest w mój.
- Dobrze. Zacznę od jutra. - mówi pośpiesznie oblizując usta.
- Lauren? - odwraca się przed drzwiami.
- Tak?
- Przepraszam za to. - mówi cicho.
Patrzę na nią i nie odzywam się. Naciskam guzik, który otwiera drzwi i odwracam wzrok.
To nie jest wybaczalne, ale da się zapomnieć.
CZYTASZ
Seven years old camren
FanfictionCamila po siedmiu latach pojawia się w firmie Lauren w poszukiwaniu pracy. Czy jej powrót zmieni życie dziewczyny?
