4

2.8K 202 1
                                        

Stoję w kolejce z Dinah po kolejnego drinka. Jestem szczerze zadowolona, że po kilku miesiącach gdzieś wyszłam. Austin został u mnie z Natanem, co sprawiło że jestem tutaj i dobrze się bawię. Wypity alkohol powoduje u mnie uczucie beztroski i chwilowego szczęścia.

- Patrz no kogo my tu mamy! - widzę jak Dinah pokazuje na kogoś ręką.

Zerkam w stronę parkietu i widzę Camile tańcząca z czarnoskórą dziewczyną. Przygryzam słomkę, kiedy dziewczyna dostrzega moje spojrzenie i idzie w naszą stronę.

- Hej. Co wy tu robicie? - Camila zadaję pytanie i zerka na nas obie z pełnym uśmiechem.

- To, co ty. - droczę się.

- To Normani, moja przyjaciółka. - przedstawia nam śliczną dziewczynę.

Zerkam na Dinah, której cieknie ślina na widok jej wyeksponowanych piersi. Przewracam oczami na jej chwilowy szok i przedstawiam się dziewczynie, która wydaję się onieśmielona.

- Napijecie się z nami? - Dinah pyta dziewczyn.

- Właśnie szłyśmy... - odpowiada Camila.

- Przestań Mila, napijemy się. - protestuje Normani patrząc na Dinah z uśmiechem.

- Dobra. - wzdycha brunetka i zamawia im obu drinki.



Po dwóch godzinach czuję się, jak kompletnie pijana jednostka. Oczy mi się same przymykają a Dinah wciąż bajeruje Normani, żeby poszła tego wieczoru z nią. Camila trzyma się z boku i co jakiś czas tańczy z przystojnym hiszpanem. Muzyka powoli zaczyna mnie irytować, dlatego oddalam się i siadam w loży.

- Więc, co u Ciebie? - otwieram powieki widząc Camile zmierzającą w moją stronę z drinkiem, który zostawiłam na barze.

- Dobrze. Jak widać. - odpowiadam i popijam alkohol.

- Chcesz zatańczyć? - pyta z uśmiechem.

- Przestań się zachowywać, jakby nic się nie stało. - parskam

- A co się stało? - odpowiada równie szorstko.

- Zostawiłaś mnie, uciekłaś. - mówię. - Jak ostatnia oferma. Bałaś się swojej mamy! - prawie wykrzykuje, ale nie mam siły roztrząsać tej sprawy. Ja na prawdę o tym zapomniałam, ale to wciąż gdzieś siedzi w mojej głowie, kiedy ją widzę.

- Możemy do tego nie wracać? Tak, uciekłam i możesz mnie winić, ale nie chciałam tego, kochałam cię.

Nie odpowiadam tylko głośno wzdycham.

- Proszę Cię Lauren, chcę być z Tobą w dobrych kontaktach. To było kilka lat temu, ale teraz możemy zacząć naszą znajomość od nowa. - oznajmia.

- Dziewczyny! - podskakuję w miejscu, gdy obok pojawia się Dinah z Normani.

- My jedziemy. Dacie sobie radę? - mówi Dinah z chytrym uśmieszkiem, który wysyła w moją stronę.

- Tak. - odpowiada Camila. - Miłego wieczoru.



Seven years old camrenOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz