Chapter Forty One

986 100 4
                                        

Chłopak postanowił poczekać, aż tamten oddzwoni. Udał się na spacer, by uspokoić nerwy. Spacerował po parku, kiedy zauważył w nim Yoongi'ego. Też spacerował, najwyraźniej o czymś myślał. Niepewnie podszedł do chłopaka.

- Yoongi? - zagaił.

- O, cześć Taehyung. - uśmiechnął się blado.

- Cześć. Czemu nie odbierałeś moich telefonów? - spytał bez cienia uśmiechu

- Nie wziąłem telefonu z domu. - potarł dłonią kark.

W tym momencie Jimin wyciągnął swój telefon i wybrał numer do starszego, dał na głośnik. Po chwili można było usłyszeć dźwięk dzwonka.

- Musimy pogadać.

***

Wiem, [chyba] pisałam, że oni mieszkają w osobnych miastach... ALE załóżmy, że na kilka rozdziałów Yoongs jest w Busan, oke?

L.I.E || yoonminOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz