Po śniadaniu, które jakimś cudem przeżyła, udała się zobaczyć tenże basen. Pomyślała, że może będzie mogła sobie wskoczyć do kiślu czy coś, o ile jeszcze tam był. Niestety, gdy tam przyszła, jedyne co ujżała to zamkniętę drzwi ze znajomą karteczką z napisem:
"Z powodów gastronomicznych, basen zamknięty".
Przynajmniej teraz rozumiała, dlaczego gastronomicznych, a nie hydraulicznych.
Zawróciła się do pokoju i stwierdziła że jedyne na co ma ochotę, to jazda konna. W pomieszczeniu spojrzała na swój sprzęt. Nie wyczyściła nic po ostatniej jeździe. Jednak na nic nie miała ochoty. Stwierdziła, że jednak się sobie zanudzi w tym dniu. Kiedyś trzeba.
~~~~~~
Wieczorem w głównej bazie Avengers zjawiła się część herosów. Kolejno Thor, Steve Rogers, Tony Stark, Wanda Maximoff, Vision, Clint Barton, Natasha Romanoff, Sam Wilson, Bruce Baner, James Barnes I James Rhoeds.
Omawiali szczegóły akcji, która miała odbyć się w Japonii. Była to poważniejsza akcja, gdyż odkryli, że w tamtejszym regionie Hydra rozwinęła działalność wraz z tamtejszą mafią.
Cały plan musiał być dokładnie przemyślany. Jeden fałszywy ruch mógłby wpłynąć na liczbę ofiar.
W trakcie, gdy bohaterowie wymieniali się zdaniem na dany temat I wskazywali najróżniejsze miejsca na mapie, Ni stała dłuższy czas z boku przyglądając się im. Aż dziwne, że nikt jej wcześniej nie zauważył. Z dala mogła dostrzec, że mapą którą była ich obiektem zainteresowań, była mapa Japonii. Kraj, który najbardziej ja interesował mianowicie we wszystkim. Zawsze chciała tam pojechać, ale nigdy nie było okazji.
-Czego nie rozumiesz przez "ściśle tajne"?- Tony podniósł się z nad papierów leżących na stole.
-Zapewne "tajne"- zaśmiała się dziewczyna.
Chciałaby zrozumieć dlaczego wszystko jest takie tajne. Na co to komu? Przecież się nie wygada żadnej osobie, której nie powinna. I tak całe dnie spędzała siedząc w tej nudnej bazie. Ciągle z tymi samymi ludźmi. No, może ochrona się zmieniała.
- Tata pracuje, poraladziłbym tobie pójść spać- Iron Man spojrzał na nią zmęczonym wzrokiem. Widać było, że był ostatnią osobą, która chciała być wtedy w pomieszczeniu, w którym się znajdowali.
- Słuchaj, a co jakbym...
- Nie, nie chcę tego słuchać. Jestem pewien, że chcesz z nami jechać. Odpowiedź jest jednak taka sama jak z rana.
- Ale w niczym nie będę wam przeszkadzala! Pozwiedzam sobie miasto i tyle. To będą moje takie wakacje- popatrzyła na niego błagalnym wzrokiem. Znając życie, nie będzie miała nigdy więcej okazji się tam znaleźć. Jej tata nie lubił tego kraju i dobrze o tym wiedziala. I nie chodziło o jakieś powiązanie z jakimś złym wspomnieniem. On po prostu nie lubił Azji jako kontynent.
Ale jak tu nie kochać Azji?
Mangi.
Inna I oryginalna kultura w zależności od regionu.
Ogólna tolerancja.
Anime.
Mangi.
Wszystko składało się w jedną i idealną całość. Wszystko, co możnaby kochać.
Tak, tak.
Ni jest mangozjebem. Ale nie takim wielkim. Takim zwykłym. Co lubi jeździć na kuniach. Wręcz uwielbiała.
- Steve, co o tym sądzisz?- zapytał w końcu blondyna.
On niestety wyglądał, jakby naprawdę nie chciał być w to mieszany.
- Myślę, że nie będę się w to wtrącał...
CZYTASZ
Ni | W poszukiwaniu prawdy
Fiksi Penggemar" -Powiedz jej choćby słówko, a przerobię cię na pasztet- pogroził nieletniej Tony. -A ja wyślę na ciebie Deadpool'a- stwierdziła bez wahania." W tej przewspaniałej opowieści można znaleźć takie postacie, jak Iron Man, Spider-Man, reszta Avengers, c...
