Zaśmiałem się głośno, kiedy usłyszałem pisk Niall'a. Zayn biegł z nim na ramieniu, aby wrzucić go do basenu. Liam obok mnie siedział ze swoją dziewczyną, a Harry korzystał z pełni słońca, które na Majorce było.
— Kocham to miejsce — powiedział.
— To dobrze, bo od jakiś pięciu dni jesteś jego właścicielem — powiedziałem i spojrzałem kąta okiem na minę Harry'ego.
— Co?
— Kupiłem to. Jest twoje i moje.
— Kupiłeś pieprzony dom na Majorce dla nas?
— Oczywiście. Myślę, że twój pierścionek mówi za siebie. Planuję naszą przyszłość. A dom na Majorce, z dala od jakiś natrętnych gówien wydaje się idealną opcją dla nas, kiedy będziemy mieli dość pochmurnego Londynu.
— Matko. Louis, wiesz, że nie musiałeś.
— Ale chciałem. Bardzo chciałem. Teraz już nic nam nie przeszkodzi, skarbie. Wszystko jest już dobrze.
CZYTASZ
mendacious crying → larry ✔
Fanfiction"Masz zakaz Louis. Nie możesz patrzeć, nie możesz się odzywać. Jeśli złamiesz ten zakaz... Policzymy się inaczej." Zakazy się łamie, prawda? pisane: 21.01.2021 - 15.02.2021 opublikowane: 23.03 - 27.03.2021
