Rozdział 9

492 20 2
                                        

Minął kolejny bezsensowny tydzień w szkole. Dalej nie mogę się pozbierać po zerwaniu z Vinniem.Gdyby nie moi kochani przyjaciele nie wiem co bym ze sobą zrobiła...
Cały czas mijam go na korytarzu szkolnym, chodzi i rozmawia z chłopakami z drużyny. Staram się go unikać ale nie zawsze mi to wychodzi.
A ja nie wiem czy wcześniej wspomniałam ale jestem czirliderką i tym zajmuje swój wolny czas.Poznałam też taką dziewczynę z drużyny czirliderek Emillie.Na treningach to raczej z nią rozmawiam, ostatnio nawet u niej nocowałam.
Tess też ją polubiła spędzamy we trzy dużo czasu.Próbowałam namówić Tess aby też została czirliderką ale ona i tak nie chce.
****
Dzisiaj jest poniedziałek i wyjeżdżamy do jakiegoś miasta.Nasza drużyna będzie grała mecz.A ja też tam jadę bo jestem czirliderką.W sumie myśle że to będzie fajna przygoda. Umówiłam się z Emillie że razem usiądziemy w autobusie.Wolałabym usiąść z Tess ale ona nie jedzie bo tak jak mówiłam nie jest czirliderką.
****
Właśnie tata podwiózł mnie pod szkole jest 6:00 rano a ja jeszcze śpię.Akurat dyrektor wymyślił sobie że zbiórka będzie o tej pojebanej 6....
Gdy wysiadłam z samochodu pożegnałam się z tatą ponieważ wyjazd trwa 4 dni.Od razu po tem podbiegłam do autobusu i weszłam do środka.W moje oczy rzuciła się moja kochana Emillie.Gdy ona też mnie zauważyła uśmiechnęła się szeroko i zaczęła mnie wołać.
Podeszłam do niej i usiadłam z brzegu.

-Matko, boska Ava ty nie wiesz co tu się działo jak ciebie nie było!!-wykrzyczała moja przyjaciółka,

-Hej Emillie też miło cię widzieć-powiedziałam i uśmiechnęłam się do mojej przyjaciółki,

-Haha bardzo śmieszne-powiedziała i złapała mnie za ręce-posłuchaj podszedł do mnie Cameron i zapytał mnie czy może wiem gdzie jesteś-powiedziała bardzo podekscytowana,

-No i co?-zapytałam,

Tak PS to Cameron to chłopak z drużyny.Mój dawny przyjaciel ale odkąd spotykam się z Vinniem tak właściwie SPOTYKAŁAM nasz kontakt się urwał.

-I powiedział mi że musi z tobą pogadać.Wtedy powiedział twoje imię a obok nas siedział Vinnie i jak usłyszał że rozmawiamy o tobie to wstał i wyszedł z autobusu-powiedziała prawie krzycząc,

-Ej ale spokojnie bo wszyscy to chyba słyszeli.A Vinnie pewnie czegoś zapomniał raczej mu już na mnie nie zależy-powiedziałam i trochę posmutniałam,

-Yhmm jakoś po nim tego nie widać ja myśle że on dalej cie kocha Ava.-powiedział i nagle do autobusu wszedł on-haha o wilku mowa-powiedziała szeptem Emillie,

Szedł przez środek autobusu i gdy przechodził obok mnie spojrzał się na mnie.Dosłownie na pare sekund złapaliśmy kontakt wzrokowy. Chłopak szedł dalej przed siebie i dosiadł się do Kaylie?!?
Do tego plastika?!?
Co on do chuja odpierdala?!?
Czemu on z nią usiadł...
Nagle do moich oczu napłynęły łzy lecz ja szybko je wytarłam.Nie chciałam żeby ktoś zauważył że płacze przez niego.Bo w sumie to nie powinnam być o niego zazdrosna.Niby nie jesteśmy już razem ale ja jednak nadal coś do niego czuje...

-Ej Ava nie przejmuj się nim.Nie warto serio-powiedziała Emillie i mnie przytuliła,

-Taa tylko najgorsze jest to że ja nadal coś do niego czuje...pomimo tego wszystkiego co mi robił-powiedziałam i spojrzałam znów w jego stronę...
****
Hejka!Ten rozdział dłuższy bo miałam wenę!Co myślicie o Avie czirliderce?
❤️❤️❤️
-Zmoraaaaa

High Life✨Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz