Party now...

643 28 4
                                        

Seliwia powiedziała, że impreza odbywa się niedaleko mojego domu. Postanowiłam więc, że pójdę tam na piechotę. Odprowadziłam Maria do Margaret i podążyłam ślicznie oświetloną ścieżką.

Dom, w którym odbywała się impreza, był ogromny. Z każdego okna widać było zapalone światło. Było tu pełno ludzi. W tym tłumie, pewnie był Harry.

Weszłam przez ganek, drzwi były otwarte, co chwila słyszałam słowo "Cześć". Twarze były znajome. Szukałam moich przyjaciółek.

-Dorrie kochanie ! -odwróciłam się w stronę mówcy. Kate. -Hej Kate. Gdzie Seliwia? - spytałam, przekrzykując dudniące basy. -Rozmawia z Frankiem przy basenie! Świetnie wyglądasz! -krzyknęła, powoli sącząc drinka. - Dzięki Kate. -powiedziałam, i odeszłam, w poszukiwaniu Harrego.

Stał przy barze. Był odwrócony do mnie plecami, ale poznałam go, widząc jego loki...
-H-Harry? - spojrzał w moją stronę.
-Cześć księżniczko! Zatańczymy? -powiedział i złapał mnie za rękę, prowadząc na parkiet.

Krzyknął coś do Julla- DJ-a. Zaczęła grać szybka muzyka. Harry... Zaczął tańczyć, więc ja zrobiłam to samo. Poruszaliśmy się w rytmie muzyki, jego oczy co chwilę napotykały moje.

Gdy piosenka, się skończyła, Harry zaproponował, że przeniesiemy się w inne, spokojniejsze miejsce. Złapał mnie za rękę, podążaliśmy w stronę basenu.

Butelka lecąca ze schodów, rozpadła się na kawałki, tuż obok mnie. Harry szedł dalej. Tymczasem ja wyjmowałam sobie szkło z ręki...
-Harry. Stop! -krzyknęłam.
Chłopak spojrzał na moją ranę, szkła już się pozbyłam, ale na jego miejscu, krew sączyła mi się z bolącej rany. Rozcięcie było, małe, ale krew leciała strumieniami.

Harry opatrzył mi ranę. Staliśmy przy łazience. Postanowiłam dokończyć naszą wędrówkę do basenu.
-Chodź za mną ogórku.-powiedziałam żartobliwie, a Harry się roześmiał.

Dotarliśmy na miejsce, impreza przeniosła się do domu, a przy basenie stało tylko kilka osób.

-Jesteś piękna Dorrie. -powiedział patrząc mi w oczy. Jego ręce lekko masowały moje plecy. Jego twarz powoli zbliżała się do mojej...

Nagle przeszył mnie piekielny ból głowy. -Harry. Słabo mi. Nie mogę.- zobaczyłam jak jego twarz powoli się rozmazuje...-Dorrie! Dorrie! Dzwońcie po karetkę!...

---------
Tam Ta Daaaam !Oto kolejny rozdział :) Komentujcie, jeśli Wam się podobał :) Miłego wieczora !
P.S- Ktoś będzie oglądał Celebrity Splash? :* xX Klaudia ♥

Ten rozdział dedykuję Yozoraa :)

Stay with me close.|H.S. Fanfiction|Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz