- 8 -

827 61 37
                                        

Pov George

Stałem przed drzwiami jak osioł ponieważ bałem się zapytać do drzwi lecz ktoś mnie wyprzedził. Drzwi otworzyły się a w nich stał mój brat

G- Stary kupę lat! -przytuliłam brata na powitanie co on odwzajemnił
H- Dobra nie pierdol tylko wchodź - zdjąłem buty i wszedłem do mieszkania, już na starcie moja siostrzyczka wyjechała do mnie z pazurami lecz ustąpiła kiedy Harry jej kazał i poszła do pokoju

Rozejrzałem się trochę po swoim starym domu, brakowało mi tego wszystkiego
Moje rozmyślania zostały przerwane

H- Dobra jak coś wiesz gdzie mnie szukać, no chyba że nie pamiętasz - drwił se ze mnie - Dobra nie bij chill idę sobie... - chłopak poszedł do swojego pokoju a ja do swojego

Zaatakował mnie typowy zapach lawendy, zamknąłem drzwi od pokoju i podbiegłem do okna, nad parapetem nadal wisiał mój zapach który powiesiłem tutaj w wakacje jak ostatni raz tutaj byłem.. Czyli w sumie prawie rok temu ( jak coś u niego teraz jest idk który więc załóżmy że 16 czerwca) za oknem zaczęło się ściemniać a za oknem widziałem stare widoki.. Wspomnienia zaczęły mnie dobijać, usiadłem sobie na parapecie i po prostu zacząłem patrzeć na dobrze mi znane widoki Florydy

Fala wspomnień we mnie uderzyła, pierwsza miłość, strata mamy, przyjaciele, bitwy kto pierwszy i kto szybciej zje arbuza z bratem.. Nawet nie zauważyłem jak z moich oczu poleciały łzy

Patrzyłem się tak jeszcze dobre 30 minut do póki nie usłyszałem pukania do drzwi

G- Proszę! - w drzwiach pojawiła się moja siostra która widząc mnie w tym stanie podbiegła do mnie i sama zaczęła płakać
M- Przepraszam, przepraszam za to jak na ciebie wyskoczyłam! Po prostu w szkole- wytarłem jej łzy - spodobał mi się chłopak i jak dowiedział się że jesteś moim bratem zaczął mnie wyzywać i potem cała szkoła się o tym dowiedziała
G- Nie płacz młoda, daruje ci to.. Rozumiem cię w 100% sam tak miałem w podstawówce.. -widziałem że dziwczyna słucha z zainteresowaniem - wiesz co chodzmy do salonu to ci wszystko opowiem - i tak o to zleciał nam czas na gadaniu o mojej podstawówce
.
.
.
.
M- Poczekaj to ty nie jesteś hetero? - kiwnąłem potwierdająco głową- i jak miałeś 15 lat to zakochałeś się w chłopaku i to na dodatek ze starszego rocznika?! - znowu kiwnąłem głową- a opowiesz mi coś o nim?
G- No a więc Harry go znał bo chodził z nim do klasy.. Nie wiedziałem o nim zbyt wiele...

Past time

Ruszyłem biegiem na miejsce które wybrał blondyn, byłem tak podekscytowany jak nigdy. Brat mówił mi abym nam nie szedł ale ja postanowiłem na swoim i po prostu uciekłem.. Nie ważne jaką ogromną karę będę miał od mamy ważne bym się z nim zobaczył
Kiedy do biegłem do umówionego przez nas miejsca zobaczyłem Altanke w której było jasno i na stole były chyba czerwone róże lecz blondyna nigdzie nie było...
Podbiegłem bliżej a na stoliku znajdowała się kartka

 Podbiegłem bliżej a na stoliku znajdowała się kartka

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Z moich oczu zaczęły lecieć łzy
Nie przecież... Nie on nie mógł mi tego zrobić....

- TEŻ CIĘ KOCHAM CLAY, BARDZO CIĘ KOCHAM

zabrałem róże i list, po prostu uciekłem.

Time now

M- Tęsknisz za nim prawda? - zapytała szatynka wycierając mi łzy
G- Nie wiesz jaki to był dla mnie cios... Dzięki temu listowi wiem chociaż jak miał na imię...
M- Chwila.. Wyrzuciłeś ten list? - nagle dostałem przebłysk
G- Nie... - popatrzyłem na szatynke która pomyślała o tym samym co ja - racja.. - wstałem z kanapy i podbiegłem do mojego pokoju w celu poszukiwania listu..

Nigdzie go nie było.. Zostało ostatnie miejsce..  Oderwałem kawałek deski od podłogi i wyjąłem z niej drewniane pódełeczko... Próbowałem je otworzyć lecz nie miałem Kulczyka.. No tak ale ze mnie idota, przecież specialnie zamknąłem to pudełko a klucz spuściłem w kiblu

G- Madi daj mi wsówkę ze swoich włosów - dziewczyna posłusznie zdjeła wsówkę i mi ją dała, no i się zaczeła walka z pudełkiem...

Po 10 minutach usłyszałem "klik" i pudełeczko się otworzyło, wyciagnąłem z niego zakurzoną białą kartkę, znowu to samo.. Znowu zacząłem płakać. Madi mnie próbowała wesprzeć lecz nic to nie dawało.. Usiadłem na łóżku i zacząłem się przyglądać mu tak jak 10 lat temu i wtedy dostrzegłem coś na co w ogóle nie zwróciłem uwagi....

G- Ta buźka którą namalował... Ona jest mi znajoma- moje serce zastygło.... Dobrze wiedziałem kogo to buźka

Zrobiło mi się przez chwilę słabo lecz dostałem porządnie w morde od siostry to szybko sie ocknąłem

M- Nie ma za co, a teraz mów! - wyjąłem telefon i wpisałem w google " wastaken " i tak jak myślałem w najnowszym artykule pojawiło się zdjęcie blondyna z maską na głowie...  Maska miała ten sam uśmiech co miałem na kartce
To były sekundy.. Wszystko działo się za szybko.. Do pokoju wszedł mój brat który powiedział że ktoś do niego przyszedł

G- Już idę? - zmierzyłem brata dziwnym spojrzeniem i zbiegłem na dół, wtedy zostałem popchnięty na ziemię

K- GEORGE MY MUSIMY COŚ ZROBIĆ- zacząłem głaskać szatyna po glowie- JA NIE CHCE ICH STRACIĆ- znowu zaczelismy płakać z Karlem tym razem w uścisku- MAJĄ WYMIERZONĄ KARĘ ŚMIERCI...

_________________________________________

CHWILĘ NIE BYŁO MNIE
SORKI SPAŁEM
okej a tak serio to nie mam weny ale coś tam macie
Wszystko mi się w tej książce pojebało dlatego może napiszę ją od nowa z rozbudowaną fabułą XD

Moje media:
Snap: aa. Jessica33
Dsc: ethxn404 #1247

869 słów 😏

[ PL ] Win in Casino [ Dnf ]Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz