Był piątek a z racji iż dzisiaj był dzień wolny postanowiłam troche pobiegać. Ubrałam legginsy, sportowy top i bluze na zamek i poszłam biegać. Gdy biegałam leciała moja ulubiona playlista. Biegałam tak godzinę, gdy wracałam napotkałam tą małpę.
-Możesz mi do cholery wyjaśnić dlaczego za mną łazisz? Masz obsesję? - zapytałam podirytowana
-Kto ma obsesje ten ma. Wytłumacz mi matme wiedźmo
-Można wiedzieć kiedy dasz mi spokój?
-Kiedy te wszystkie róże zwiędną - powiedział z uśmiechem i szedł za mną.
Pov. Theodore
Może Kate nie jest taka zła? Jest ładna, zgrabna, mądra, urocza. Stop Theodore to tylko głupi zakład. Dałem jej 10 róż. 9 prawdziwych i jedną sztuczną. W domu, Kate wytłumaczyła mi matme, którą i tak rozumiem ale ona jest tak śliczna jak tłumaczy. Po dwóch godzinach wróciłem do siebie gdzie czekał na mnie Nate.
-Stary robisz źle - powiedział Nate
-Co niby
-Z tego co sie dowiedziałem to jej mama jest w stanie krytycznym, a ona sama nie daje rady. Nigdy nie miała chłopaka, a Cass to jej jedyna przyjaciółka - powiedział smutno
-No ale jej mama przecież była w domu niedawno. Widziałem jak podlewa kwiatki - odpowiedziałem będąc w szoku
-To była siostra jej taty. Ja na twoim miejscu zerwałbym ten zakład. Dobrze wiesz jaki jest Mason, dasz mu 200 dolców i zapomni o sprawie
-Nie, ja sie nie wycofam. Jeżeli będę z nią zarobie 100 dolców, a ona się o niczym nie dowie.
-Ta, tylko bedzie brana za szmate tak jak każda z którą byłeś. Wiesz co? Rób co chcesz ale mnie w to nie mieszaj - powiedział i wyszedł.
Nie wiedziałem, że Kate ma tak ciężko w życiu ale to nie moja wina że to ją Mason wybrał do zakładu.
Pov. Kate
-Nie Cass nie dam sie zbajerować, wiesz jaka jestem. Nie otworze sie przed nim spokojnie - powiedziałam przyjaciółce
-To wszystko wydaje sie dziwne Kate.. Martwię się że jesteś obiektem żartów...
-Nawet jeśli to mam to w dupie. Jesz pizze?
-Jasne ale tylko Margarite
-Sie wie. Wybieraj film
Oglądałyśmy z Cassie Zmierzch. Obie go kochamy, wiec nie było kłótni. Chwilę jeszcze porozmawiałyśmy i poszłyśmy spać.
- - - - - -
jest i rozdział
zgredzwuhanszczeka
oznaczam jedyną osobe która to czyta
°>°