...OFF'S POV...
"Gun, pozwól mi o Ciebie zabiegać. Mogę być bliżej?"
Co to ma być do diabła! To jakiś żart, prawda?
W mojej piersi pojawiło się nieznane dotąd uczucie. Te kilka słów z niewyjaśnionych przyczyn sprawiało mi ból. Czułem jak serce rozlatuje się na mniejsze części... Czy Gun się na to zgodzi? Póki co, stoi tam w ciszy wpatrując się w Oaba...
Oab czekał na odpowiedzi i ja... Ja też na nią czekałem. Wiem że podsłuchiwanie czyjejś rozmowy jest złe, ale nie potrafiłem przestać. Chce wiedzieć co On o tym myśli. Czy pozwoli Oabowi, aby ten mógł zacząć się o niego starać? A może go odrzuci? Da mu szansę?
Z początku nie wiem dlaczego tak bardzo nie podobało mi się to, jaką Gun był w stosunku do mnie przylepą. Nie mogłem znieść jak mnie całował i przytulał w towarzystwie innych osób. Nie cierpiałem też tego, że darzył mnie czułością... Naprawdę sądziłem że go nienawidze, ale teraz... Nosz kurwa mać! Nienawidzę samego siebie...
"Oab... Ja...."
"Gun!" Zawołałem go... Po tym nie ma już odwrotu... Zacząłem iść w jego kierunku...
"Off?"
Chwyciłem go za rękę ciągnąć z dala od tego miejsca. Zatrzymałem się na chwilę czując że się rozpływam... Było to spowodowane ciepłem płynącym z dłoni chłopaka... Potrząsnąłem głową i ruszyłem dalej przed siebie.
Zatrzymałem się dopiero kiedy znaleźliśmy się na tarasie. Serce biło mi bardzo szybko chcąc wyskoczyć z klatki piersiowej. No dobra, co teraz?
"Off! Dlaczego mnie tu zabrałeś?"
"Ja... ummm..."
"Masz mi coś do powiedzenia? Jeżeli nie, to wracam do domu."
"Nie! Nie idź! Ja... uh..."
"Off! Powiedz mi... Po co wyciągnęłeś mnie ze środka?" Gun był już wyraźnie zdenerwowany.
"Jestem aktualnie w środku rozmowy z Oabem. To co zrobiłeś jest niegrzeczne i okazuje brak szacunku."
"Cholera Gun!" Krzyknąłem na niego...
"Po co się na mnie wydzierasz? I z jakiego powodu mnie za sobą ciągniesz?! Wyraźnie dałeś mi do zrozumienia, że mam o Tobie zapomnieć!"
Zjebałem to po całości... Jak mam się teraz z tego wytłumaczyć?
"Gun, nie chodzi o to że- "
"-O to właśnie chodzi! Ty mnie najzwyczajniej w świecie nienawidzisz! Off, po co to robisz? Proszę nie utrudniaj mi tego." Łzy spływały mu po policzkach...
"Co masz na myśli?" Odetchnął głęboko zanim postanowił udzielić mi odpowiedzi...
"Robię co w mojej mocy żeby Cię zapomnieć... Nawet jeśli jest to dla mnie trudne to wiem, że potrafię to zrobić. Więc błagam, zostaw mnie w spokoju."
Nie mam pojęcia jak należałoby teraz zareagować, lecz po kilku sekundach zorientowałem się, że trzymam Go w ramionach...
Cholera...
"Off proszę, czy mógłbyś? Mówiłem Ci, że nie jest to dla mnie łatwe... Naprawdę chcę o Tobie zapomni- "
Pocałowałem go... Ja pierdole, zrobiłem to... Właśnie teraz całuję jego usta... Gun stara się mnie od siebie odepchnąć, ale ja przyciągam go jeszcze bliżej pogłębiając pocałunek... Odsunąłem się na chwilę...
CZYTASZ
Take a chance ♡ (PL)
FanfictionGun Atthaphan lubi przelewać emocje na przyjaciół. Swoimi gestami nie oszczędza także Offa, pomimo że wie iż chłopak nie należy do osób czułych. Przytulanie, całusy i inne okazywanie sympatii... Czy Gun nadal będzie tak otwarty w stosunku do swojego...
