Rozdział IV

209 7 1
                                    

Był to malutki liścik a w nim:

𝑺𝒑𝒐𝒕𝒌𝒂𝒋𝒎𝒚 𝒔𝒊𝒆̨ 𝒋𝒖𝒕𝒓𝒐, 𝒘 𝒑𝒂𝒓𝒌𝒖 𝒐 16.00
𝑨 𝒕𝒖 𝒎𝒂𝒔𝒛 𝒎𝒐́𝒋 𝒏𝒓. *********
𝑫𝒐 𝒋𝒖𝒕𝒓𝒂!

Czy on się ze mną umówił? Mój Boże! Jestem w raju! Znaczy bardzo się cieszę bo jesteśmy tylko kumplami. Nie mogę się doczekać!
Następnego dnia wstałem tym razem o 4.00. Dlaczego tak wcześnie? Nie mam pojęcia. Ale wracając, poszedłem do kuchni i zrobiłem sobie tosty z dżemem truskawkowym. Pychota! Po chwili przyszła mama.

"Związek Acza i Gereba"- Chłopcy z Placu Broni Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz