Dodatek

219 12 11
                                        

Witajcie kochani❤️
W tej książce widzimy się po raz ostatni🥺❤️. Boże będę płakać.
Jeszcze raz dziękuję Wam, że byliście ze mną i z naszą Ekipa z Miami. Razem płakaliśmy i się śmialiśmy❤️
Czy uważacie, że jakiś wątek trzeba bardziej rozwinąć lub zmienić coś dodać?
Czy kochacie odległa taka jaka jest?
Zastawiam się, bo książka ma 270 stron i nie wiem czy to nie za mało haha
Byłam bym wdzięczna, żebyście odpowiedzieli jak uważacie❤️
Miłego czytania ostatniego rozdziału💕
Wasza Nikorae

P.S. A ja idę sobie popłakać🥺❤️

~~~~~
Stoję przed lustrem i po raz ostatni przyglądam się swojemu odbiciu w przeźroczystej tafli. Oczy świecą blaskiem, a uśmiech nie potrafi zejść z mojej twarzy.

-Wyglądasz tak pięknie, Livi!-od tyłu przytula mnie Emily, oficjalnie już Davenport-Obiecałam sobie, że już nie będę płakać. Ale cholera!

-Ty się tu nie rozklejaj!-do pomieszczenia wchodzi Matthew Smith w granatowym garniturze-Dopiero co naszą, królową udało się uspokoić.

-Poza tym, nie mamy już czasu na poprawki!-dodaje Florence, moja przyszła bratowa

-Właśnie, a rozmazana nie możesz iść do ślubu!-mówi Sandy, niezmiennie w różowych włosach-Jeszcze Carter, by uciekł.

-Dzięki!-parskam śmiechem i staram się uspokoić rozszalałe serce.

-Teraz to głupoty opowiadasz!-Matt kręci głową z niedowierzaniem-Oczywiście, że nie ucieknie! On jest w niej tak zakochany, że poślubił by naszą Olivię nawet, gdyby była w uwalonym czekoladą dresie i rozkosmanych włosach!

Mówi z oczywistością, wracając do momentu, w którym Carter zapytał mnie o chodzenie.

Patrzy na mnie, a w jego oczach widać dumę i szczęście.

-Drogie Panie, zostawicie nas na chwilę?

Gdy dziewczyny wychodzą, Matt łapie mnie za ręce i odwraca do lustra.

-Olivia, popatrz na siebie. Teraz to dopiero wyglądasz jak królowa!-uśmiecha się do mnie szeroko, a ja przyglądam się swojemu odbiciu.

Mam na sobie białą suknie kroju księżniczki. Na górze jest gorset z elementami koronki i brokatu, na dole zaś jest cudownie rozkloszowana. Suknia jest na ramiączkach, ale dodatkowo ma osobne bufiaste rękawy, co daje razem niesamowity efekt. Włosy zostawiam w swoich lokach, tylko trochę bardziej mam je wystylizowane, a na górze zrobione mam dwa francuzy, które łączą się tworząc wianek.

-Nie wierzę, że to się dzieję! -mówię ze ściśniętym gardłem

-To uwierz! Za niecałą godzinę, oficjalnie staniesz się Panią Black.

-Już bym chciała tam być-mówię i przykładam rękę do klatki piersiowej

-Wiem, ja się nie mogę doczekać sypania kwiatków!-parska Matt, sam się zgłosił na ochotnika-Uwierzyć, że tak się zapierałaś rękami i nogami, że między Wami nic nie będzie.

Do naszych uszu dociera pukanie.

-Jak to Pan Młody, to zakaz wstępu!-krzyczy Matt zasłaniając mnie własnym ciałem, gdy drzwi się uchylają

-Panem Młodym będę za rok, teraz jestem bratem pięknej Panny Młodej!-przez szparę widzimy głowę Zacka-Mogę?

-Wchodź-mówię i wychodzę zza pleców Smitha.

Zack zamyka za sobą drzwi, odwraca się i poprawia krawat, gdy jego wzrok pada na mnie...staje w miejscu

-Boże...-patrzy na mnie, a jego oczy się szklą -Wyglądasz tak cudownie, siostrzyczko!-podchodzi do mnie i delikatnie mnie obejmuje, by nie zepsuć niczego w moim wyglądzie-Nie mogę uwierzyć, że moja mała siostra wychodzi za mąż! I to za mojego przyjaciela!

OdległaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz