~Parę lat później~
Miłego czytania, kochani! ❤️
~~~~~
Przechodzę przez próg naszego domu i od razu zrzucam nowe adidasy. Obdarło mnie cholerstwo!
-Wróciłam!-przeczesuję ręką swoje włosy, które będę musiała znowu przyciąć.-Carter?
Odpowiada mi głucha cisza, wchodzę do sypialni i staję w miejscu.
Na łóżku siedzi ogromny biały miś z bukietem pięknych goździków.
-Och Carter...-ścieram samotną łzę
-W moim planie, nie było łez-słyszę za sobą głęboki głos,na który uśmiech sam pojawia się na
mojej twarzy.
Odwracam się w kierunku bruneta i wpadam w jego rozłożone ramiona.
Carter Black z biegiem lat stał się jeszcze przystojniejszy...A byłam pewna, że to nie możliwe!
Mięśnie się bardziej uwidoczniły, a szczęka zrobiła się ostrzejsza, dodatkowo ostatnimi czasy jego twarz zdobi trzydniowy zarost. Co niesamowicie mnie kręci!
-Jak tam, jaskółko? Pewnie wszystko zdane.-stawia mnie na ziemię, ale nie wypuszcza z objęć
-Nie wiem...Egzamin u profesora White był straszny, a Blossoma jeszcze gorszy. Poza tym miałam taki okropny dzień-wzdycham i chowam się w jego ramionach.
-Co się stało?
-Jakaś laska się do mnie doczepiła, nawet nie wiem o co chodzi. Poza tym, jakiś chłopak zaczął na mnie gwizdać i chciał mnie klepnąć w tyłek,ale...
-Jaki?-od razu napina mięśnie
-Daj mi skończyć-przerywam mu -Odsunęłam się porę i wylałam na niego wodę. Poza tym Cody, powiedział mu że ma przejebane, bo jestem twoją narzeczoną. Chłopak tak się wystraszył, że zwiał.
-Znajdę tego chłopaka i nie chce być w jego skórze-mówi zirytowany i cmoka mnie w czoło.
Narzeczona tak ładnie to brzmi! Przyjęłam oświadczyny Cartera pięć miesięcy temu.
Wydarzyło się to pięknego dnia, jak pojechaliśmy na plażę posurfować. (Z każdym kolejnym uderzenie w wodę jestem coraz lepsza.) Gdy wyszliśmy z wody, by odpocząć chłopak zaprowadził mnie do miejsca pełnego koców, poduszek i lampek. Do jedzenia przygotował różne rodzaje owoców. Gdy byłam w trakcie konsumpcji malin, on niespodziewanie uklęknął przede mną.
Byłam w takim szoku, że źle połknęłam i zaczęłam się dusić. Gdy doprowadziłam się do porządku zaczęłam energicznie machać głową i na niego wskoczyłam. Biedaczek się tego nie spodziewał i razem ze mną upadł na ziemię. Niby nie ma problemu, tylko, że...razem z nim poleciał pierścionek.
Łzy szczęścia połączyły się z tymi z rozpaczy...Na szczęście pierścionek szybko się znalazł i od tamtej pory świeci na mojej dłoni.
-Coś jeszcze się stało? Mam nadzieję, że jechałaś po dobrej stronie drogi.
-Och daj już spokój! To było tyle lat temu!-uderzam go w twardy biceps.-Dobrze jechałam, ale coś mi stukało w samochodzie.
-Co Ci znowu stukało?
-Nie wiem-wzruszam ramionami
-Później to zobaczę.
-Pokłóciłam się z Lindy -wzdycham
-Przecież i tak jej nie lubimy, nie?-kocham to, że jak ja kogoś nie lubię to on też
-No tak, ale odwalała jakieś dziwne akcje dzisiaj i się zirytowałam...
CZYTASZ
Odległa
RomanceOlivia Martin brunetka na co dzień mieszka w internacie w Londynie,przyjechała do Miami na bal i wakacje do swojego brata bliźniaka. Myślała,że to będą zwykłe wakacje. Cóż nic bardziej mylnego... Poznała tam 6 przystojnych kumpli brata. Cóż nie taki...
